Przymusowa rejestracja dronów w Wielkiej Brytanii

Pomysł na wdrożenie regulacji, w skład których weszłaby obowiązkowa rejestracja dronów, nie jest nowy. W USA stosuje się odpowiednie przepisy, ale odnoszą się one do komercyjnego użytkowania latających maszyn. Wielka Brytania zamierza pójść o krok dalej.

rejestracja dronów

Uwielbiam zabawę dronami, niestety nieczęsto mam okazję do odbywania lotów maszynami ciekawszymi, o sztandardowych modelach czołowych producentów nie wspominając. Z tego też powodu rzadko pojawiają się w mojej głowie poważne rozważania na temat słuszności tworzenia regulacji prawnych, które kontrolowałyby osoby korzystające z małych latających pojazdów bezzałogowych. Prędzej czy później jednak takowe myśli musiały zaprzątnąć moją głowę, szczególnie że nadarzyła się świetna do tego okazja…

Rejestracja dronów — plany

Na początek jedna ważna informacja. Otóż opisywane plany są, jak sama nazwa wskazuje planami, a co za tym idzie, nie znamy jeszcze szczegółowego charakteru poszczególnych przepisów. Nie mniej, ogólny zarys nie jest już dla nikogo tajemnicą, o czym przekonują władze Wielkiej Brytanii. Tamtejsze Ministerstwo Lotnictwa chce uregulować kwestię poruszania się dronami, co pozwoli na uniknięcie wielkich nieporozumień, wypadków oraz niezgodnych z prawem zachowań. Do rzeczy.

Pomysłodawcy pragną wprowadzić przepis nakazujący rejestrację wszystkich dronów, których waga przekracza 250 gramów. Jak nie trudno zgadnąć, mówimy w zasadzie o każdym poważniejszym sprzęcie, który wykorzystywany jest nie tylko do lotów rekreacyjnych, ale również,2 jako narzędzie pracy osób “nagrywających” przeróżne materiały wideo. Brytyjscy YouTube’rzy nie będą zachwyceni. O ile w Stanach Zjednoczonych (w zależności od stanu) działania niekomercyjne nie podlegają regulacjom, o tyle już nagrywanie w celach zarobkowych owszem. W Anglii przepisy będą bardziej restrykcyjne, gdyż jak wspomniałem, zakładają, że rejestracja dronów będzie obowiązywać wszystkich użytkowników bez wyjątku.

W mojej ocenie ma to sporo sensu. Dziś, dron, nawet z gatunku tych “lepszych” może kupić każdy nastolatek niemający pojęcia o tym, co dzieje się w przestrzeni powietrznej, na której zamierza odbywać loty. Może to doprowadzić do wypadku. Jakiego? Od zderzenia z inną, niekoniecznie małą maszyną, przez upadek na dom lub mieszkanie, po uszkodzenie ciała samego domorosłego pilota. To oczywiście nie wszystko, ale jedno jest pewne — ktoś za powstałe szkody i wyrządzone krzywdy powinien zapłacić. Problem w tym, że nie znając personaliów osoby latającej dronem, możemy o “odszkodowaniu” zapomnieć. Brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa chce to zmienić…

Rejestracja dronów pozwalałaby na prostą identyfikację osoby, która używała problemowego drona. Pomysł ustawy zakłada jednak coś więcej niż tylko warunki umożliwiające wyciąganie konsekwencji.

rejestracja dronów

Rejestracja dronów a edukacja

Rejestracja dronów zakładałaby także konieczność przejścia pewnego procesu edukacyjnego, podczas którego przyszli piloci dronów poznaliby przepisy i zasady związane z poruszaniem się tymi jakże oryginalnymi pojazdami latającymi. Naturalnie, po przejściu szkolenia, każdy student musiałby przejść odpowiedni test z wiedzy i umiejętności w zakresie tematyki kursu. To skomplikowane, podobnie jak rejestracja dronów, ale rząd Wielkiej Brytanii chce to wszystko nieco uprościć.

Jak? Poprzez stworzenie odpowiedniej sieci komunikacji, w skład której wchodziłyby specjalne formularze internetowe oraz aplikacje pozwalające rejestrować nowe maszyny. Czy pomysł Brytyjczyków wypali i zainspiruje kolejne państwa? Mam taką nadzieję.

Źródło: Neowin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...