[Recenzja] Lumia 1020 – smartfon Nokii świetną propozycją dla miłośników fotografii

Mimo iż model zadebiutował na rynku w trzecim kwartale ubiegłego roku, w dalszym ciągu jest jednym z najciekawszych urządzeń, wykorzystujących mobilną platformę systemową Microsoftu. Wszystko za sprawą potężnego 41 megapikselowego aparatu, zawierającego imponujący zestaw dodatkowych funkcjonalności…

IMG 20141015 144822874

Na co dzień jestem zagorzałym fanem rozwiązań Google, lecz testowany model zaintrygował mnie do tego stopnia, że postanowiłem przesiąść się na ekosystem Microsoftu. Oczywiście, tylko na czas testów. Było ciężko – dziś wiem, że Windows Phone na dłuższą metę był dla mnie problemowy. Zbyt wiele braków i nie do końca przemyślany interfejs (z punktu widzenia usera Androida oraz iOS) jest dla mnie nie do przełknięcia.

Nie oznacza to jednak, że sam OS jest zły. Przeciwnie doszukałem się w nim wielu plusów, nie mówiąc już o tym, w jakim tempie Microsoft implementuje w nim nowe funkcje. Dobrze, przejdźmy do samego sprzętu.

Unboxing

IMG 20141015 151335618

Kartonik skrywający Lumię 1020 nie należy do najpiękniejszych. Ot, zwykłe standardowe pudełko, z nadrukami prezentującymi smartfona oraz podstawowe informacje o jego specyfikacji technicznej.

W środku poza samym urządzeniem znajdziemy: dość długi kabel USB, wtyczkę do gniazda, kluczyk do tacki na kartę microSim oraz słuchawki. Te ostatnie sprawiają wrażenie solidnych, są przyjemne dla oka i co mnie zaskoczyło dla ucha. Miłym gestem producenta jest dołączenie do słuchawek dodatkowych membranek w różnych rozmiarach.

Design i jakość wykonania

Tytułowe urządzenie, stylistką zbliżone jest do modelu Lumia 920, co w mojej ocenie jest zaletą. Zaoblone krawędzie oraz lekko wystający ponad konstrukcję ekran sprawiają, że smartfon prezentuje się niezwykle elegancko, zachowując przy tym atrakcyjność.

IMG 20141015 144854715

Na samej górze znajdziemy wysuwaną tackę na kartę microSim, wejście słuchawkowe Jack 3.5 oraz mikrofon redukujący szumy otoczenia. Lwią część dolnej krawędzi urządzenia zajmuje głośnik, obok którego umieszczono otwory do zamontowania smyczki oraz wejście microUSB. Z lewej strony możemy zaobserwować klawisze głośności, power i spust migawki.

Tylny panel Nokii został zagospodarowany w dość ciekawy sposób. Otóż, mniej więcej jedną trzecią powierzchni zajmuje moduł 41 Mpix aparatu, wraz z diodą doświetlającą LED oraz lampą błyskową. Poniżej możemy dostrzec złącze, które pod dokupieniu odpowiedniej obudowy pozwoli na ładowanie bezprzewodowe urządzenia (np. poprzez poduszkę FatBoy).

Ekran

IMG 20141015 151033063

Producent zdecydował się umieścić w Lumii 1020, 4.5-calowy, wyświetlający obraz w rozdzielczości 1280 x 720 pikseli (332 ppi). Bajkowe kolory, zbliżone do tych z lepszych modeli Samsunga zapewnia technologia AMOLED. Niestety, głębia czerni wypada tutaj gorzej, choć akceptowalnie.

Na pochwałę zasługuje czułość ekranu. Obcuje z wieloma topowymi urządzeniami, lecz responsywność panelu dotykowego Nokii przebiła to, co oferują konkrenci.

Specyfikacja Techniczna

  • Procesor Qualcomm Snapdragon S4 (2 rdzenie), taktowany zegarek 1.5 GHz
  • 2 GB pamięci operacyjnej RAM
  • 32 GB pamięci flash
  • aparat główny 41 Mpix (Carl Zeiss, OIS, Xenon, Pure View)
  • kamerka do wideo rozmów 1.2 Mpix
  • aGPS, GLONASS, Bluetooth 4.0, NFC
  • wymiary: 130,40 x 71,40 x 10,40
  • waga: 158 g

Łączność

Lumia 1020, poza standardem edge oraz WCDMA (42,2 Mb/s), pozwala na przesyłanie danych poprzez LTE (do 100 Mb/s). Docenią to szczególnie użytkownicy regionów z dobrze rozwiniętą infrastrukturą Long Term Evolution. Dla pozostałych włączenie tejże opcji wpłynie niekorzystnie na długość czasu pracy na baterii – wszystko przez ciągłe wyszukiwania nadajników.

IMG 20141015 151129953

Skoro już jesteśmy przy łączności, nie sposób nie pochwalić testowanego modelu za jakość rozmów. Ta jest po prostu oszałamiająca – nie usłyszymy niczego poza wyraźnym głosem rozmówcy. Możliwe, że jest to zasługą mikrofonu do redukcji szumów. Jeśli tak, konstruktorom należą się brawa.

Oprogramowanie

Testowany model, pracował pod kontrolą najnowszej wersji systemu Windows Phone 8.1, a co za tym idzie miałem okazję sprawdzić, nowości zawarte w ostatnim update.

IMG 20141015 151054385

Panel szybkich ustawień zintegrowany z centrum powiadomień – w głównej mierze brak tejże funkcjonalności odstraszał mnie od przesiadki na mobilne kafelki. Userzy WP będą zachwyceni – ja niestety nie byłem, gdyż zdaje sobie sprawę jak podobna funkcja działa u konkurencji, a działa lepiej.

Nie mniej jednak po niespełna dwóch tygodniach z Windows Phone – wiem już, że mam do czynienia z systemem dojrzałym, wyposażonym w najważniejsze dla użytkownika elementy. Owszem, występują tutaj pewne braki np. synchronizacja z większością usług Google, lecz nie skreślałbym z tego powodu całego OS’u.

Aparat

IMG 20141015 151124728

To, co dostałem w przypadku Lumii 1020 przeszło moje oczekiwania. 41-megapixelowy aparat wykorzystujący technologię PureView zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Zdjęcia są po prostu cudowne – biorąc pod uwagę, że zostały wykonane smartfonem. Fotograficznym, ale jednak smartfonem.

IMG 20141015 151117122

Użytkownik chcąc korzystać z aparatu może wybierać pomiędzy dwoma aplikacjami – Aparat oraz Nokia Camera, z czego osobiście polecam opcję drugą. Możliwości dostosowania parametrów zdjęcia są po prostu ogromne, co w rękach dobrego fotografa może zaowocować wspaniałymi ujęciami.

Optyczna stabilizacja obrazu pomaga szczególnie podczas zdjęć wykonywanych w kiepskim oświetleniu.

WP 20141011 15 01 18 Pro  highresWP 20141011 14 55 38 Pro  highresWP 20141009 12 35 03 Pro  highres

Bateria i wydajność

Windows Phone nigdy nie należał do zasobożernych systemów, dzięki czemu zachowywał płynność działania nawet na budżetowych urządzeniach. Kompromisem był niekiedy dłuższy czas uruchamiania aplikacji. To jednak nie dotyczy Lumii 1020, gdyż każdy program uruchamia się błyskawicznie. Pomimo intensywnego użytkowania ani razu nie udało mi się doprowadzić do „zadyszki” smartfona.

Przy rozsądnym korzystaniu Lumia jest w stanie wytrzymać nawet dwa dni, na jednym ładowaniu baterii. W przypadku maksymalnego wykorzystywania hardware’u (jasność na max, aktywne moduły łączności oraz gry) sprzęt odmówił posłuszeństwa po niespełna 5 godzinach, co jest wynikiem dobrym.

Podsumowanie

Fotograficzny smartfon fińskiego producenta jest urządzeniem godnym polecenia. Za kwotę od 1300 do 1500 zł (rozbieżność między cenami w poszczególnych sklepach) dostaniemy wydajny, wytrzymały smartfon, który aparatem zawstydzi niejednej kompakt.

Jeśli system Microsoftu nie jest dla Ciebie przeszkodą – zdecydowanie polecam.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...