Remake czy Remaster, czyli jak gracze tracą fun

Zdarza się, że wybierając nową grę, która ma zawitać na naszym PC czy konsoli, stajemy przed trudnym wyborem. Wziąć coś zupełnie nowego, czego jeszcze nie mieliśmy okazję ograć, czy może zdecydować się na coś, co doskonale znamy. Wielu producentów woli wybrać drogę łatwiejszą, a graczom nie daje się specjalnie wyboru. Bo w końcu co to za różnica, czy mamy remake czy remaster?

Remake RE2

Lubimy to, co dobrze znamy. To stara „ludowa” mądrość, która doskonale się sprawdza w świecie gier komputerowych i ogólnie rozumianej rozrywki. W końcu skoro raz nam się coś spodobało, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że kolejnym razem będzie tak samo. Widocznie w wielkich studiach producenckich ludzie doszli do tego samego wniosku, bo co chwila wychodzi nowy remake czy remaster. Czy jest w tym coś złego?

Remake czy remaster

Jedną z najlepiej sprzedających się ostatnio gier, jest Spyro Reignitet Trilogy. Ci mniej świadomi gracze mogą po niego sięgnąć, nie wiedząc nawet, że mają do czynienia z czymś, co powinno z daleka być opatrzone nazwą remake. Tylko zdaje się, że nie każdy wie, jak jest różnica pomiędzy remake czy remaster, a działy PR wydawców gier doskonale sobie zdają z tego sprawę. Szkoda tylko, że przez takie zabiegi tracą gracze, którzy świadomości takiej nie mają.

Remake, to jak sama nazwa wskazuje, stworzenie czegoś od nowa. Tylko, że tutaj nie chodzi wcale o opowiedzenie całej historii na nowo, bo ta zazwyczaj zostaje bez większych zmian. Jednak stworzenie gry, którą określimy mianem remake, wymaga znacznie większych nakładów sił i pracy, niż remaster. Ten zazwyczaj ogranicza się jedynie do podbicia jakości tekstur i samej rozdzielczości. Dodatkowo możemy także liczyć na lepszą muzykę, a czasem także DLC dołączone do pudełka. Czasem, bo to też nie jest zawsze takie pewne. Skoro już wyjaśniliśmy sobie, czym różnią się od siebie remaster i remake, to warto się zastanowić, po co one w ogóle powstają.

Pieniądze rządzą światem

Pierwszą i najszybciej nasuwającą się do głowy odpowiedzią są właśnie pieniądze. Pieniądze i to, jak bardzo niektórzy fani uwielbiają nostalgię. W końcu zagranie w odświeżoną wersję tytułu, który pamięta się jeszcze z dzieciństwa to coś, co wielu osobom po prostu odpowiada. Autorowi tego tekstu również. Wiadomo więc, że o wiele chętniej sięgniemy np. po Spyro, niż po jakiś nowy tytuł, który nie ma ogromnego marketingu. I tutaj niestety obrywa się najbardziej tym, którzy niczym nie zawinili, czyli twórcom tej drugiej gry.

Jeżeli wybierzemy remake, to raczej nie zdecydujemy się już na inny tytuł, a przynajmniej nie w najbliższym czasie (wiadomo, gry są drogie). Tym samy niezależni developerzy są stratni, bo gracze sięgają po raz kolejny po „to samo”. Można stwierdzić, że to dość naciągana teoria, ale wyniki Spyro mówią same ze siebie. Zresztą Crash Bandicoot także to potwierdziły. Zapowiada się, że początek roku także będzie należał do gry z podtytułem remake.

Ile osób sięgnie po nowe Residen Evil 2? Zapewne bardzo dużo, bo Capcom włożył tytaniczną pracę w to, żeby ich gra wyglądała jak nowa. I nie ważne jest tutaj to, że duża część graczy miała już możliwość zagrania w oryginał. Tym razem zapowiada się coś ze wszech miar wyjątkowego. Czy to skok na kasę ze strony Capcom? W końcu marka RE to jedna z najlepszych, które opuściły progi firmy, więc nie dziwne, że dalej chce ona na produkcji zarabiać. Samo Resident Evil 2 wygląda fenomenalnie i to zasługa ciężkiej pracy, ale czy zamiast tego, nie wolelibyśmy dostać nowego IP?

Remake lepszy

Oczywiście z dwojga złego, lepszy zdaje się być remake, bo choć historia znana, to jednak w zupełnie nowej odsłonie graficznej. Spyro, Crash i Resident Evil 2 zdają się to potwierdzać, bo zainteresowanie nimi jest ogromne. Remastery dalej będą się pojawiać, ale chcielibyśmy, żeby jednak wydawcy skupili się na nowych tytułach. A w przypadku konsol na tym, żeby zaoferować wsteczną kompatybilność (tak PlayStation, to do ciebie).

Nowe gry znajdziecie w naszym sklepie internetowym pod tym adresem.

Źródło: Capcom / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

281 More posts in felietony category
Recommended for you
Świat bez Internetu
Świat bez Internetu pogrążyłby się w chaosie

Jesteśmy już tak przyzwyczajeni do tego, że mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, że w momencie...