SanDisk zaprezentował kartę microSD o pojemności 400 GB

Wiodący producent pamięci zaprezentował właśnie kartę microSD, której pojemność równa jest 400 GB. Zanim jednak rzucicie się do sklepów w celu nabycia SanDisk microSD 400 GB, muszę was przed czymś ostrzec. Nie, nie mam na myśli wysokiej, a jakże ceny.

SanDisk

Nie zamierzam atakować producenta za stworzenie samej karty, gdyż najwidoczniej rynek oczekiwał wspomnianego kroku. Znam mnóstwo osób, które byłyby niezwykle zadowolone z jej za zakupu, ale znam też gros osób, które po kilku dniach zaczęłyby narzekać. Nie na pojemność, ale pozostałe parametry.

SanDisk prezentuje przeciętną technicznie kartę microSD 400 GB

Przeciętną? Owszem, o ile przestrzeń na dane użytkownika robi na mnie ogromne wrażenie, wszak producent dokonał niemałego skoku, o tyle pozostałe parametry pamięci wypadają jedynie poprawnie, a nawet przeciętnie. Tytułowa karta to tak naprawdę UHS-I cat. 10, która może pochwalić się prędkościami transferu wynoszącymi ok. 100MB/s. Nie jest to wynik zły, ale osoby o naprawdę dużych wymaganiach mogą czuć się zawiedzione. Zacznijmy więc od tego, dla kogo karta jest dedykowana…

Z rzeczonego produktu SanDisk zadowoleni będą przede wszystkim użytkownicy Androida, gdyż karta otrzymała oznaczenie A1 App Performance Class. Wspomniane oznaczenie gwarantuje możliwie szybkie uruchamianie się aplikacji w systemie Android, które zapisano na karcie microSD. W zasadzie jest to znacznie więcej, niż użytkownik Zielonego Robota potrzebuje, stąd sądzę, że tytułowa microSD sprawdzi się w tym przypadku idealnie. Niestety, nie każdy może być z niej zadowolony.

Fotografia, drony i 4K

Pierwszą grupą, której zdecydowanie odradzam zakup, są osoby trudniące się fotografią. Co z tego, że na urządzeniu zapiszemy ogromną liczbę zdjęć, kiedy w razie awarii utracimy dostęp do wszystkich danych. Transfery w przypadku fotografii są wystarczające, ale w mojej i nie tylko mojej ocenie, zdjęcia lepiej przechowywać na w mniejszych ilościach na kartach z pojemnościami po 16–32 GB maksymalnie każdas.

Lubicie drony? Kręcą was filmy w rozdzielczości 4K? W takim razie lepiej rozejrzyjcie się za wydajniejszą kartą. Żeby było jasne, SanDisk miroSD 400 GB nie jest kartą złą. Pozwala zapisywać ogromne ilości danych (na przykład filmów) bez potrzeby częstej zmiany nośnika. Transfer 100MB/s pozwoli na przesłanie około 1200 zdjęć w mniej niż minutę. To robi wrażenie, ale nawet sam producent deklaruje, iż urządzenie dedykowane jest smartfonom oraz nagrywaniu w maksymalnej rozdzielczości Full HD. To mówi samo za siebie.

Czy warto?

Karta na ten moment kosztuje 249 dolarów, co przy doliczeniu polskich podatków itp. opłat może oznaczać ostateczną kwotę przewyższającą 1000 złotych. Jeśli naprawę potrzebujemy tak pojemnego nośnika — możemy rozważyć wydatek. Sam nie umiałbym uzasadnić wydania tysiąca złotych na sprzęt, którego możliwości wykorzystać będzie naprawdę trudno. Mówię o dniu dzisiejszym… przyszłość może okazać się dla produktu SanDisk łaskawsza.

Rozmiary plików zdjęciowych oraz filmowych rozrastają się i kiedy jeszcze kilka lat wstecz jeden gigabajt pozwalał nam na zapisanie pełnego filmu w wysokiej, jak na dawne standardy rozdzielczości, tak dziś jest to niemożliwe. Podobnie wygląda kwestia fotografii. Właśnie ze względu na powyższe karta microSD o pojemności 400 GB może za kilka lat być standardem. Może, choć nie musi. Wszystko zależy od tego, na ile rozrośnie się technologia bezprzewodowego przesyłu danych.

Źródło: SanDisk, Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...