Sony Xperia E5 oficjalnie – tanio, ale czy solidnie?

Japończycy zaprezentowali dziś nowy model ze średniej-niższej półki cenowej. Model, choć poprawny nie wzbudza emocji. Wiemy dlaczego…

E5Xperia750x300

Niedawno mój redakcyjny kolega informował was o przeciekach związanych z tytułowym smartfonem. Jak się za chwilę przekonacie, większość nieoficjalnych informacji została potwierdzona. Problem w tym, że E5-tka nie do końca wpisuje się w nową politykę Sony, o której mówi się już dłuższy czas. Otóż krążą plotki, że firma planuje skupić się na droższych produktach. Segment premium? Czemu nie, ale co w takim razie robi tutaj E5-tka?

Odpowiedzi na to pytanie brak i czuje, że wspomniany model jest taką zapchaj dziurą, która ma wypełnić czas oczekiwania na ciekawsze produkty. Nie oznacza to oczywiście, że sam telefon nie jest wart zainteresowania. Przeciwnie – jest poprawny, ale czy klienci szukają sprzętu „poprawnego”? Część z pewnością, ale zdecydowana większość ma skonkretyzowane wymagania, przy czym liczy się też pewna doza oryginalności, której w E5-tce brak. Design oklepany do granic możliwości, właściwie nie spodziewałem się po Sony niczego innego, jak przekopiowania swoich wcześniejszych rozwiązań. Fakt – konstrukcja może się podobać, ale czy nie warto iść z duchem czasu i spróbować czegoś nowego? Cóż, na to nie mamy wpływu.

Przeżyjmy się bliżej urządzeniu. Smartfon został wyposażony w 5-calowy (nie 4,7, jak w przeciekach) ekran wyświetlający obraz w rozdzielczości 1280 x 720 pixeli, czterordzeniowy układ MTK6735 oraz 1,5 GB pamięci operacyjnej RAM. Zdjęcia wykonane 13 Mpix aparatem głównym lub 5 Mpix kamerką do selfie zapiszemy na 16 GB pamięci flash, lub na karcie micro SD. Nie zabrakło tu najpopularniejszych modułów, jak Wi-Fi, NFC, LTE oraz Bluetooth. Słuchawka pracuje pod kontrolą najnowszego dostępnego Androida 6.0 Marshmallow. Za optymalny czas pracy baterii na jednym ładowaniu odpowiada ogniwo o pojemności 2700 mAh, które zamknięto w konstrukcji o wymiarach 144 x 69 x 8,2 mm.

E5Xperia

Jak widzicie, nawet specyfikacja przedstawia się poprawnie. Właściwie powinna zapewnić użytkownikowi zadowalającą wydajność, pod warunkiem, że ten będzie użytkował smartfon w sposób typowy dla przeciętnego Kowalskiego. Co rozumiemy przez typowe użytkownie? Przeglądanie serwisów społecznościowych, oglądanie zdjęć śmiesznych kotów, filmików na YouTube czy pstrykanie fotek. Jeśli natomiast ktoś planuje wykorzystać ów model do bardziej ambitnych czynności – jestem przekonany, że wtedy na ekranie ujrzy piękny pokaz slajdów.

Tak, smartfon jest nudny i nie do końca rozumiem po co w ogóle powstał. Firma i tak nie radzi sobie najlepiej na rynku mobile. Czy włodarze koncernu twierdzą, że E5-tka poprawi tę sytuację? Szczerze wątpię. Czy to oznacza, że model okaże się kompletną klapą? Niekoniecznie, przy założeniu, że cena szybko zmaleje, zaś telefonem zainteresują się operatorzy komórkowi. Tytułowe urządzenie powinno być oferowane w tzw. zetafonach i tam też sprawdzi się doskonale. Problem w tym, że na chwilę obecną cena została ustalona na kwotę 199 euro, czyli 870 zł. Warto dodać, że nie jest to jeszcze oficjalna wycena na rynku polskim, a co za tym idzie, u nas możemy zapłacić za E5-tkę ponad 1000 zł, co będzie w mojej ocenie przegięciem. W dodatku przegięcie te uniemożliwi szybkie wprowadzenie sprzętu do ofert operatorów. Ci z pewnością wstrzymają się do czasu, aż cena spadnie.

Źródło: Sony

_________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór sprzętu w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...