[Staingate] iDream naprawił mojego MacBooka w 24 godziny

Nie tak dawno opisywałem wam mój problem z odklejającą się warstwą ekranu w MacBooku Pro 13, z którego korzystam na co dzień. Obiecałem, że po likwidacji usterki opiszę cały proces, co też czynię. Zanim jednak przejdę do konkretów, chciałbym pochwalić serwis iDream za błyskawiczną naprawę, której się zupełnie nie spodziewałem.

Staingate

Na wstępie muszę zaznaczyć jedną rzecz. Wpis nie jest sponsorowany przez iDream. Tekst zawiera jedynie moją opinię związaną z szybkością działania serwisu i zespołu techników. Nie zwykłem opisywać tego typu procesów, jednak wiem, że wielu użytkowników MacBooków boryka się z problemem odklejającej się warstwy antyrefleksyjnej ekranu. Niestety, nie każdy może pozwolić sobie na kilkutygodniowe lub nawet kilkudniowe oddanie komputera do serwisu. iDream wydaje się idealnym wyjściem z takiej sytuacji.

Staingate? Serwis załatwił sprawę w dobę

Na początek wykonałem telefon do Apple. Udzielono mi odpowiedzi, dzięki której musiałem już tylko znaleźć odpowiedni punkt napraw oznaczony jako “Authorized Service Provider”. Po kilku rozmowach dowiedziałem się, że najszybsze rozwiązanie problemu w Warszawie uzyskam w iDream. Od dwóch do czterech dni roboczych wydawało mi się więcej niż sensownym czasem potrzebnym na naprawę. Udałem się więc do lokalu znajdującego się w pobliżu mokotowskiego Mordoru.

Krótka wymiana uprzejmości z pracownikiem centrum, kilka minut formalności, takich jak sporządzenie dokumentacji zdjęciowej określającej stan sprzętu i po sprawie. Zanim wyszedłem, postanowiłem jeszcze raz zapytać o przybliżony termin realizacji naprawy. Dodam, naprawy darmowej odbywającej się w ramach programu naprawczego Apple. Odpowiedz mnie zaskoczyła. Pracownik zapewnił, że postara się oddać urządzenie następnego dnia. Oczywiście pod warunkiem, że uda się sprowadzić potrzebną do naprawy część.

Staingate

Ucieszyłem się, ale nauczony doświadczeniem, postanowiłem podejść do sprawy chłodno. Kolejnym zaskoczeniem okazał się mail, który otrzymałem w niecałą dobę od powierzenia iDream urządzenia dotkniętego problemem Staingate. Z komunikatu wynikało, że komputer czeka na mnie w pełni sprawy w punkcie odbioru. iDream — pełny szacunek za czas realizacji i podejście do klienta.

Czy to koniec problemu?

Mogę jedynie napisać, że mam taką nadzieję. Sądzę, że problem już do mnie nie wróci, zaś nowa część jest pozbawiona wspomnianej “cechy”. Niestety, przeglądając serwis Reddit, napotkałem się na wpisy o powracającym Staingate. Nie mogę jednak zweryfikować wiarygodności tychże informacji, a co za tym idzie, nie będę zaprzątał sobie nimi głowy. Jeśli warstwa ekranu znowu się rozwarstwi, z pewnością zgłoszę się do iDream.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

270 More posts in felietony category
Recommended for you
Recenzja “21 lekcji na XXI wiek”, czyli Yuval Noah Harari w formie

Yuval Noah Harari to autor, który przewijał się na łamach naszego serwisu kilkukrotnie. Kontrowersyjna postać...