T-Mobile: Internet domowy zmienia się na gorsze

Zmiany, które T-Mobile wprowadzi z dniem 2 września, nie spodobają się fanom najlepszej w mojej ocenie oferty na „nielimitowany” internet domowy w sieci komórkowej. Niemniej, sądzę, że zmiana była nieunikniona.

T-Mobile
fot. Pxhere

Z T-Mobile korzystałem niemal dwa lata, podczas których polecałem usługę niejednej osobie. Teraz, po wprowadzeniu przez sieć nowych zasad dotyczących Internetu Domowego, nie będę miał już powodów do chwalenia oferty. 

Interent domowy w T-Mobile już nie taki atrakcyjny

Dotychczasowo, osoby zainteresowane mobilną ofertą na internet domowy w T-Mobile mogły wybierać pomiędzy opcją z ograniczeniem prędkości do 20 Mb/s oraz do 60 Mb/s. Ich ceny wynosiły odpowiednio 59 zł oraz 69 zł. Mimo ograniczenia w prędkości transferu oferta pozwalała na nielimitowane przesyłanie danych. Sam na nieco ponad rok zastąpiłem rzeczoną opcją internet stacjonarny. Teraz, w większości przypadków będzie to niestety niemożliwe.

T-Mobile
fot. T-Mobile

Magenta Team poinformował o zamknięciu rzeczonej oferty i wprowadzeniu całkiem nowej opcji na internet domowy. Firma „szczyci się” tym, że od teraz w rzeczonej opcji nie obowiązują limity prędkości. Świetnie, ale w zamian T-Mobile wprowadza do niej ograniczenia w liczbie przesłanych danych. W grę wchodzą abonamenty w cenie 79, 69 oraz 59 zł. W ramach wspomnianych opłat klienci otrzymają do dyspozycji 300, 200 oraz 100 GB do wykorzystania przy pełnej prędkości. Co stanie się po przekroczeniu wspomnianych wartości?

Zostanie uruchomiony, a jakże, lejek. Najgorsze jest to, że mówimy o lejku na poziomie 1 Mb/s, czyli prędkości, przy której przeglądanie np. Facebooka staje się niewykonane, a przynajmniej niekomfortowe. Być może oferta była zbyt korzystna dla jej użytkowników i niekoniecznie opłacalna dla samego T-Mobile. Nie wiem, jak inaczej wyjaśnić opisywaną zmianę, której pochwalić nie mogę.

Źródło: T-Mobile

6 komentarzy

  • Tomek pisze:

    Czy dotknie to użytkowników podpisanych już umów?

  • Michal pisze:

    Z tym lekiem to sranie w banie za przeproszeniem, bo bez problemu da się oglądać YouTube w 480p bez buforowania, a przeglądanie Facebooka nie sprawia większych problemów.

  • michal pisze:

    Przecież jest lepiej. Ja prowadze statystyki ile pobieram danych i nigdy nie dobiłem do 300GB w miesięcu. Dzisiaj ostatni dzień sierpnia i mam 287GB na liczniku. Teoretycznie gdybym z tego korzystał to było by dla mnie lepiej, bo miałbym większą prądkość.

  • Piotr pisze:

    U mnie net domowy się sprawdzał cały czas i było wszystko stabilnie. Pewnie i tak wezmę umowę na tych nowszych warunkach, bo na tle konkurencji w mojej okolicy, to i tak wypada dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3435 More posts in artykuły category
Recommended for you
Apple udostępniło po cichu Safari 13 dla komputerów Mac

Gigant z Cupertino udostępnił wczoraj aktualizację systemową iOS 13 i to właśnie na nią „rzucili się”...