[Test] Aplikacji Cover – idealne narzędzie do czytania na Windows Phone

W dobie smartfonów każdy z nas nosi jeden ze swoich komputerów w kieszeni. To porównanie może być na wyrost, jednak kiedy przejrzałem listę plików i aplikacji na swoim telefonie, doszedłem do wniosku, że w niczym pod względem zawartości nie ustępuje mojemu desktopowi, który codziennie zostawiam w domu.


Jestem przyzwyczajony, że na komputerze osobistym robię wszystko: słucham muzyki, oglądam filmy i seriale, czytam, gram, piszę oraz pracuję. To dzięki niemu nie muszę już tak często włączać telewizji, podnosić gazety czy komiksu. A wierzcie mi, że komiksy czytam od dziecka i z moimi ulubionymi tytułami nie lubię się rozstawać. Oczywiście wszystkie pozycje, które darzę największym szacunkiem (są tu jacyś fani Franka Millera?) posiadam w formie papierowej, jednak gdybym miał ze sobą do zatłoczonego warszawskiego autobusu wziąć ulubionego trade-paperbacka to mogłoby być ciężko z czytaniem. Ale za to smartfona mam zawsze przy sobie. Tu z pomocą przychodzi moc aplikacji do przeglądania książek i komisków, wśród których moją ulubioną jest właśnie Cover. Mówię tu o warunkach korzystania z WindowsPhone’a, którego sklep z programami i grami jest nieco ograniczony w porównaniu do oferty sklepu Google lub Apple. Z tej racji dla Covera alternatyw jest niewiele, a wystarczy wspomnieć, że jedną z nich jest Adobe Reader, żeby zrozumieć dlaczego potrzebny jest nam dobry program do czytania. Cover obsługuje dużo formatów tekstu i archiwów zawierających pliki tekstowe, w tym najbardziej popularne pdfy, a w przypadku komiksów archiwa typu cbr i cbz.

Bez najmniejszych problemów otwiera nawet duże pliki z obrazami w większych rozdzielczościach, nawet zawierające po kilkaset stron. To odnosi się do obsługi plików typu cbr lub cbz, ponieważ w przypadku PDFów aplikacja radzi sobie nieco gorzej. Miałem problem ze zmuszeniem do współpracy Covera w przypadku plików pdf zawierających duże ilości obrazów i tesktu. Być może była to wina wczesnej wersji programu, jednak pliki w których był sam tekst działały znakomicie. Jeśli chodzi o UI, oprawę oraz płynność działania aplikacji – nie mam żadnych zarzutów. Oprawa jest doskonała: minimalistyczna, ale bardzo przejrzysta oferując w menu głównym widok naszej biblioteki (z podglądami okładek poszczególnych tytułów) wraz z paskami postępu czytania, grającymi rolę zakładek. Nawigacja po stronach i kartkach czytanych dzieł jest wyjątkowo płynna, rzadko kiedy udawało mi się doprowadzić do zwolnienia programu, choć działał na stosunkowo starej wersji Lumii. Osobiście polecam Cover – to jedna z aplikacji z którymi się nie rozstaję, a nie jestem osobą, która kolekcjonuje „appki” na każdą okazję. Aplikacja jest też dostępna dla dużej wersji Windows, najnowszej 10, która korzysta ze sklepu Microsoftu także z wersji mobilnych.

obrazy via: beeboom, 1800pocketpc, ikony: Batman The Long Halloween

 

 

 

 

 

 

 

 

___________________

Zapraszamy również do polubienia naszego profilu na Facebooku oraz zapoznania się z ofertą naszego sklepu internetowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 More posts in testy category
Recommended for you
[Test] Co mają do siebie aplikacje i zabytki?

Tożsamość miejsca, w którym przyszło nam żyć i funkcjonować jest niezwykle ważna. Przybywając do jakiegoś...