Twitter Lite — tak powinna wyglądać mobilna aplikacja webowa

Twitter Lite to nowa odsłona mobilnej strony “ćwierkacza”. Co istotne, witryna wygląda i działa, jak pełnoprawna aplikacja mobilna, gwarantując przy tym niezwykła oszczędność.

Twitter Lite

Twitter to drugi po Facebook najpopularniejszy serwis społecznościowy świata. Jego działanie odbiega jednak od tego oferowanego przez Zuckerberga. Nie oznacza to bynajmniej ograniczeń, przeciwnie — ćwierkacz może być potężnym narzędziem pomocnym zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Krótkie wiadomości, do których możemy załączyć grafikę, GIF, a nawet ankietę idealnie sprawdzają się przy śledzeniu znanych osobistości, marek czy polityków. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby używać go jak Facebooka, ale uważam to za marnowanie potencjału.

Twitter jest jednym z ważniejszych miejsc w dzisiejszym internecie. Jako że zasoby sieciowe przeglądamy dziś głównie na urządzeniach mobilnych, szalenie ważne jest przygotowanie odsłony “mini” popularnych usług, w tym ćwierkacza. Dotychczas mogliśmy korzystać z aplikacji dla systemów Android, iOS oraz Windows, ale mobilna wersja strony twiiter.com kulała. Aż do dziś.

Twitter Lite — po pierwsze, oszczędność

Większość z nas cieszy się sensownym zasięgiem LTE (4G), a w najgorszym wypadku 3G, który gwarantuje przyzwoitą prędkość połączenia internetowego. Nie każdy jednak może pochwalić się wspomnianą dostępnością sygnału. W wielu miejscach w Polsce (problem jest globalny) standard 2G to wszystko, na co może liczyć internauta. Z tego też powodu aplikacje oraz witryny mobilne powinny być dostosowane do dolnej granicy prędkości, tak aby każdy chętny mógł wykorzystywać daną usługę bez niepotrzebnego stresu.

Wiemy o tym my i wie o tym Twitter, który stworzył od podstaw mobilną webową odsłonę swojego serwisu. Ta charakteryzuje się oszczędnością na praktycznie każdym polu, przy czym rozwiązanie nie traci na użyteczności.

Konkrety

Na pierwszy ogień poszedł sam interfejs, który przypomina do złudzenia, ten oferowany przez aplikacje na systemy mobilne. Wygląda to naprawdę dobrze i co ważne, znajdziemy tutaj najpotrzebniejsze zakładki — Timeline, wiadomości prywatne oraz powiadomienia. Działanie webowej odsłony Twitter Lite zrobiło na mnie wrażenie. Przywykłem do ociężałości i toporności tego typu witryn, dlatego też zaskoczyła mnie ogólna responsywność nowego mobile.twitter.com. Wszystko działa, tak jak oczekuje tego user — rzekłbym, wzór do naśladowania.

Twórcy chwalą się tym, że produkt został odpowiednio zoptymalizowany, tak aby czynności wykonywały się szybciej, niż ma to miejsce w przypadku aplikacji mobilnej. Muszę przyznać, że to się programistom najzwyczajniej w świecie udało. Nowa witryna sprawuje się pod względem prędkości działania genialnie.

Oszędność zaobserwujemy też w przypadku zasobów. Włodarze usługi podają, że do działania w sieci potrzeba przestrzeni równej 1 MB. To liczba pakietu danych, który wygląda dość komicznie, zwłaszcza że żyjemy w 2017 roku, w erze mobile.

Kto następny?

Twitter to w zasadzie pierwszy przykład, na to, ile można wycisnąć z mobilnych przeglądarek internetowych. Pomyślcie tylko, ilu zadowolonych użytkowników sieci przyklasnęłoby pomysłowi stworzenia tak dobrze działającego mobilnego Facebooka. Dodajmy do tego obsługę powiadomień z przeglądarki i mówimy o prawdziwym sukcesie.

Może wydać się to dziwne, ale choć rozwój aplikacji i systemów mobilnych przeczy niekiedy oszczędnościom w zasobach, to właśnie za nimi tęsknią userzy. Deweloperzy oraz dostawcy usług powinni wziąć pod uwagę trend przemawiający za “lekkimi” interfejsami.

Źródło: Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...