WiFi4EU, czyli Unia Europejska funduje nam darmowe Wi-Fi

WiFi4EU to projekt Unii Europejskiej, którego głównym założeniem jest stworzenie europejczykom równych szans dostępu do szybkiej sieci internetowej. EU wyłoży na ten cel aż 120 mln euro.

WiFi4EU

Unia Europejska rozpieszcza państwa członkowskie, ale potrafi także wymagać. Za przykład pierwszej z wymienionych postaw możemy wziąć nowy projekt, który ma na celu stworzenie darmowych hotspotów Wi-Fi w nawet 8 tysiącach europejskich gmin. Pomysł sam w sobie jest dobry i jak mniemam, jego realizacja również będzie “niekulawa”, ale powiedzmy sobie szczerze — zasięg działań związanych z WiFi4EU jest naprawdę niewielki.

WiFi4EU — kto skorzysta?

Odpowiedź jest prosta — z WiFi4EU będą mogli skorzystać wszyscy mieszkańcy gmin objętych programem oraz osoby przyjezdne. Nie myślcie jednak, że punkty dostępowe pojawią się w wielu miejscach każdej z “wyróżnionych” gmin. Co to, to nie. Niestety, hotspoty zostaną umiejscowione w miejscach użyteczności publicznej takich jak szkoły, parki, gminne ośrodki kultury, szpitale czy urzędy. W zasadzie jest to uczciwe, ale nie do końca zgodzę się z “faktem” pozornej wygody rozwiązania. Chcąc skorzystać z “darmowego” internetu będzie trzeba wyjść z domu i przemieścić się w konkretną lokalizację. Jeśli ta będzie stosunkowo blisko domostwa bądź miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy, sprawa jest prosta. Co jednak, w sytuacjach, w których do hotspotu będzie trzeba dojechać 3, 5, albo 10 kilometrów? Wtedy, punkt dostępowy wyda się niezbyt przydatnym, a niestety kosztownym dodatkiem dla gminy…

Koszt

Żeby było jasne — dla użytkowników WiFi4EU będzie zupełnie darmowe, a co za tym idzie — na dostęp do sieci nie wydadzą oni nawet grosza. Kosz instalacji oraz samego sprzętu sfinansuje Unia Europejska, ale pamiętajmy, że całą infrastrukturę trzeba jeszcze utrzymać. To również kosztuje, a co ciekawe — będzie kosztowało samorządy.

Wspomniane instytucje z pewnością będą tym faktem “zachwycone”. Kolejna faktura za “niezwykle potrzebne” usługi. Zważając na tem fakt, przeczuwam, że chętnych do wzięcia udziału w WiFi4EU samorządów będzie niewiele. Mam tu na myśli oczywiście Polskę.

Pomysł a realizacja

Idea, jaka przyświeca WiFi4EU, jest słuszna, ale to jej efektywnej realizacji potrzeba dwóch stron zainteresowanych przedsięwzięciem. Pierwszą jest oczywiście Unia Europejska, czyli pomysłodawca, drugą zaś gminy. Im szybciej zdecydują się one na współpracę z EU, tym większe szanse na powodzenie w “konkursie”. Tak, konkursie… wątpię w to, że zainteresowanie będzie niewielkie. Stawiałbym na to, że wnioski złoży kilkaset procent więcej gmin, niż EU jest w stanie objąć. Zawrotna kwota 120 mld euro, jeśli podzielić ją przez 8 tysięcy gmin, daje nam kwotę 15 000 tysięcy euro (62 639 złotych) na jeden samorząd. Wbrew pozorom nie jest to wiele, ale powiedzmy sobie szczerze — jeśli dany ośrodek bił się z myślą o stworzeniu podobnej infrastruktury w celu jej późniejszego utrzymywania, teraz może zrobić to za darmo. Jak to mówią “sześćdziesiąt tysięcy piechotą nie chodzi”.

Jak już wspomniałem, w samej Polsce zainteresowanie może być jednak skromne. Nie należymy do bogatych regionów, przez co koszt utrzymania sieci przez biedniejsze gminy może okazać się na danej gminy nie do przeskoczenia. Kolejną przeszkodą jest u nas biurokracja, a uściślając — tempo, z jakim podejmowane są pewne działania procesowe. Jeśli przed decyzją o złożeniu wniosku gmina zacznie wielomiesięczne analizy dotyczące “opłacalności”, może być średnio. Warto się pospieszyć, gdyż akcja, choć jeszcze na dobre nie rozpoczęta, ma zakończyć się już w 2020 roku.

Źródło: Twitter, europa.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...