Jeszcze 4 lata i będziemy bezpieczni na drogach

Przy okazji każdego długiego weekendu, świąt, czy tak po prostu by „podnieść morale”, publikowane są informacje o tym, ile osób zginęło na drogach. To nigdy nie są małe liczby, ale przyszłość zapowiada się różowo, przynajmniej pod tym względem.

 
car 750x300 1
Autonomiczne samochody zadomowiły się już w popkulturze. Chodzi oczywiście o filmy (chociażby „Raport mniejszości”), seriale czy książki, ale to co pojawia się najpierw w wyobraźni, często trafia także do rzeczywistości. Tak było z komputerami czy smartfonami i z całą pewnością, tak samo będzie z samochodami.
Na to, żeby kierowcy mogli spać za kierownicą i nie powodować tym samym wypadków, przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Pierwsze próby w pełni samodzielnych pojazdów przeprowadziło już Google, a ich samochody nie spowodowały żadnego wypadku. Przynajmniej nie z ich winy. Bo zazwyczaj głównym winowajcą jest właśnie człowiek. Zmęczony, niewyspany czy po prostu nie posiadający odpowiednich umiejętności. Głupota za kierownicą to także powód, dla którego warto bliżej przyjrzeć się autonomicznym samochodom.
 
car 750x300 2
Spoglądając na ulice i średni wiek samochodów po nich jeżdżących, zanim to nastąpi musi upłynąć dużo czasu. Choć Volvo twierdzi, że jest inaczej. Według producenta już w 2020 roku nikt kto będzie prowadził ich nowy samochód, nie zginie, a nawet nie zostanie bardzo poważnie ranny. Taka deklaracja to bardzo ważne słowa, które brzmią niestety jak chwyt marketingowy i to niezbyt udany. Jednak Volvo ma trochę racji. Według badań przeprowadzonych przez Insurance Institute for Highway Safety na drogach USA jeździ aż dziewięć modeli samochodów, w których nikt nie zginął. Okres badania obejmował cztery lata, a wśród szczęśliwej dziewiątki było Volvo XC90.
Zanim jednak otworzymy szampana i będziemy cieszyć się z faktu, że karetki pogotowia będą rzadziej wyjeżdżały z bazy, przeanalizujmy coś. Gdy opisywany model wchodził na Polski rynek, jego cena zaczynała się w okolicach 230 tysięcy złotych. I bądźmy szczerzy, to nie jest kwota, na którą każdy może sobie pozwolić. I to największa bolączka założenia przyjętego przez Volvo. Niezależnie od tego, jakie innowacje pojawią się w ofercie, nie będą one dostępne dla każdego. Tym samym, bezpieczeństwo kierowcy w dużej mierze ograniczone zostanie wedle zasobności jego portfela. Chcąc mieć na pokładzie samochodu detektory wykrywające niebezpieczeństwo na drodze, możliwość automatycznego hamowania czy wymijania przeszkód będziemy musieli dopłacić. I to nie mało.
 
car 750x300 3
Do tego dochodzą liczne zabezpieczenia wewnątrz pojazdu. Nowe poduszki powietrzne, systemy czy materiały. W przypadku, gdy dojdzie do zderzenia nowiutkiego i w pełni bezpiecznego samochodu z np. dziesięcioletnim pojazdem, to faktycznie ofiar będzie mniej, a raczej będą tylko po jednej stronie. Wszelkie unowocześnienia są potrzebne, ale do 2020 roku raczej niewiele się zmieni. Nie dlatego, że byśmy tego nie chcieli, ale dlatego, że nas na to nie stać. Chociaż w zapewniania Volvo wierzmy, wszak to dzięki nim w samochodach są w ogóle pasy bezpieczeństwa. Tylko zanim drogi staną się w pełni bezpieczne, minie znacznie więcej czasu.
Źródło: TechSpot
Fot: jw.

___________________________

Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

445 More posts in felietony category
Recommended for you
Subskrypcja VOD
Subskrypcja VOD ma także wady, o których często zapominamy

Ostatnie kilka lat pokazuje, jak łatwo zachłysnąć się czymś nowym i pozornie wygodnym, by nagle...