Lovot

Lovot – robot stworzony do miłości

Istnieją takie projekty, które nas po prostu zadziwiają. Jednym z nich jest Lovot, który powstał w tylko jednym celu. Po to, żeby go kochać. I choć brzmi to dziwnie, bo to przecież tylko kawałek metalu oraz tworzyw sztucznych, to jest na tyle słodki, że rozumiemy zamysł. Jednak jest w nim także coś przerażającego, co bardzo dobrze obrazuje, gdzie znalazła się obecnie ludzkość.

Lovot

Wśród niektórych teorii o apokalipsie istnieje i tak, że władzę na naszą planetą przejmą zbuntowane roboty. Dobrze strach przed czymś takim zobrazował James Cameron w Terminatorze. I owszem, zapewne gdzieś z tyłu głowy, wiele osób dalej o tym myśli. Jednak sama technologia nie jest jeszcze na tyle zaawansowana, by tak mogło się stać. Tak naprawdę, to może ona posłużyć do czegoś wręcz przeciwnego i Japończycy właśnie to udowodnili. A przynajmniej taki mają zamiar w 2019 roku, choć jest to dość… dziwne.

Lovot

Czym jest Lovot? Sama etymologia nazwy jest bardzo prosta. Lovot powstał bowiem ze zbitki dwóch słów – love oraz robot. Od razu widać więc, że twórcy i pomysłodawcy urządzenia mieli tylko jeden cel. Chcieli, by sprzęt dało się po prostu kochać, a on mógł odpowiadać tym samym. Mniej więcej oczywiście, bo wiadomo, że ma on swoje mocne ograniczenia. Niemniej sam pomysł wydaje się dobry, choć jednocześnie obrazuje, jak zmieniają się potrzeby w nowoczesnym świecie. I to, czego może w nim brakować, a czego mamy aż nadto.

Lovot jest oczywiście po brzegi wypchany nowoczesną technologią, choć wygląda jak przerośnięta wersja Furby’ego. To zapewne przez te wielkie oczy i elementy kadłuba, które nawiązują do futra. Wielkie oczy wyposażono nawet w powieki, które mrugają z odpowiednim natężeniem. Brzmi przerażająco, ale wygląda słodko. Na głowie Lovot ma oczywiście kamerę szerokokątną, która służy mu do obserwowania otoczenia oraz reakcji znajdujących się w nim osób. Robot potrafi bowiem rozpoznawać uczucia oraz zachowania swoich właścicieli, a tym samym dostosowywać się do nich.

Sama budowa Lovota także nie jest przypadkowa, bo obłe kształty mają pomóc w przytulaniu go. Robot zaśmieje się, kiedy go połaskoczemy. Lovot jest oczywiście mobilny i bez trudu poruszał się będzie do domu, a jednocześnie omijał przeszkody na swojej drodze. Waży przy tym zaledwie około 3 kilogramów. Czy musimy dodawać, że w głowie ma bardzo dużo czujników oraz procesorów, które pozwalają mu się uczyć naszych zachowań? Tak sądziliśmy.

Czy to już przesada?

Robota pokazano w zeszłym tygodniu w Japonii, a do sprzedaży ma trafić pod koniec 2019 roku. Lovot tani nie będzie, bo oprócz bazowej ceny 3 000 dolarów (czyli około 11 200 złotych), należy doliczyć jeszcze miesięczną subskrypcję, której cena wynosić może nawet około 600 złotych. Dostaniemy w niej możliwość pomocy ze strony producenta oraz updaty, ale jeżeli coś się zepsuje, są szansę, że za naprawę i tak przyjdzie nam zapłacić. Patrząc na cenę urządzenia spodziewamy się, że nie mało.

Lovot pokazuje, że ludziom może brakować… bliskości. Możemy zrozumieć chęć posiadania takiego sprzętu i uczenia dzieci, czym jest uczucie, ale tylko w sytuacji, kiedy nie mogą mieć zwierzaka. Trudno też wyobrazić nam sobie to, że rodzice woleliby zostawić takie nauczanie w rękach robota, bo są zbyt zajęci pracą. W takim przypadku nawet najsłodsze urządzenie może wyrządzić więcej krzywdy, niż pożytku. Cóż, dożyliśmy iście interesujących czasów, ale stają się ona coraz bardziej przerażające.

Nowe gadżety dla całej rodziny znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Lovot.life / The Verge / YouTube

Dodaj komentarz

3830 More posts in artykuły category
Recommended for you
HP OMEN 27c Gaming Monitor – nowy monitor dla najbardziej wymagających graczy

HP prezentuje OMEN 27c Gaming Monitor dla najbardziej wymagających graczy Firma HP wciąż udoskonala i...