Storm Area 51 – jak wydarzenie na Facebooku wpływa na wojska USA

Wszyscy to znamy i wszyscy przez to przechodziliśmy. Ktoś tworzy wydarzenie na Facebooku i zapisują się na nie setki osób, a kiedy dochodzi w końcu do tego, że trzeba się na nim pojawić, przychodzi jedynie garstka. Czy tak samo będzie ze Storm Area 51, czyli nowym viralowym wydarzeniu, które ściągnęło uwagę nawet Keanu Reevesa i Chucka Norisa?

Storm Area 51
Storm Area 51

Trudno wprawdzie ocenić, czy Keanu Reeves, Chuck Noris czy Dwayne „The Rock” Johnson faktycznie potwierdzili swój udział w wydarzeniu czy mamy do czynienia tylko ze sprytną, internetową mistyfikacją, ale trudno nie docenić pomysłowości internautów. Podejrzewamy, że wyżej wymienieni aktorzy padli ofiarą żartu, choć nie wykluczamy, że po prostu przyłączyli się oni do ogólnokrajowego fenomenu pod nazwą Storm Area 51. O co dokładnie chodzi?

Storm Area 51

Storm Area 51 to wydarzenie na Facebooku, które zaplanowane zostało na 20 września tego roku. W jego opisie możemy przeczytać, że zainteresowani spotykają się umówionego dnia w okolicy słynnej Strefy 51 i planują szturmem zdobyć wojskową bazę. Przez szturm należy rozumieć „naruto run”, czyli specyficzny rodzaj biegu znany z anime i mangi. Widać więc, że mamy tutaj do czynienia z żartem, ale takim, który zaczął zataczać coraz szersze kręgi. Na tyle szerokie, że na temat całego wydarzenia wypowiedziało się nawet wojsko Stanów Zjednoczonych.

Laura McAndrews z US Air Force w swoim oświadczeniu powiedziała, że sprawa traktowana jest przez władze bardzo poważnie i nie jest rozpatrywana w formie żartu. Możemy nawet natknąć się na dość znaczące zdanie, a mianowicie: „(…) odradzamy wchodzenie na teren jednostki, gdzie szkolone są amerykańskie siły zbrojne.” My potraktowalibyśmy to jako ostrzeżenie, które z interesującego wydarzenia na Facebooku, może przerodzić się w strzelaninę. Jesteśmy sobie to w stanie wyobrazić, bo wiemy, do czego może doprowadzić ludzka głupota. Szczególnie, kiedy ludzie zbierają się w duże grupy.

Czym jest Strefa 51?

Skąd w ogóle takie zainteresowanie Strefą 51? Na wydarzenie Storm Area 51, They Can’t Stop All of Us zapisało się w tym momencie ponad milion użytkowników Facebooka, a prawie 900 tysięcy jest nim zainteresowanych. Nawet jeżeli 20 września zjawi się na miejscu ułamek z tych zadeklarowanych osób, to wojsko może mieć ręce pełne roboty.  Przez wiele lat rząd Stanów Zjednoczonych utrzymywał, że nie istniej żadna baza wojskowa w okolicach jeziora Groom. Na oficjalne potwierdzenie, że takie miejsce faktycznie istnieje, przyszło nam czekać do 2013 roku, choć baza wybudowana została w 1951.

W bazie testowano nowe modele samolotów, ale przede wszystkim kojarzy się ona z obcymi. Według wielu teorii spiskowych, to właśnie tam przechowywane są ciała istot pozaziemskich i ich technologie. Dotyczy to szczególnie wydarzeń, które miały  miejsce w Roswell w 1947 roku. Odnoście rzekomej katastrofy oraz kontaktu z istotami z obcej planety powstało wiele filmów i seriali. Nie dziwne więc, że internauci postanowili w końcu sprawdzić, czy faktycznie jest coś na rzeczy. Sam opis wydarzenia ma jedno bardzo ważne zdanie: „kule nie zatrzymają nas wszystkich”. Cóż, w to akurat wątpimy, bo jakoś nie wierzymy w to, żeby ktokolwiek pojawił się w Strefie 51 w dniu 20 września. Co najwyżej na rodzinny piknik, który się tam odbędzie, bo szturm na bazę wojskową jest niemożliwy. Chyba, że się mylimy i faktycznie po 20 września poznamy prawdę o pozaziemskich cywilizacjach, a wszystko dzięki odważnym internautom.

Nowe smartfony oraz laptopy, które pozwolą wam śledzić na bieżąco wydarzenia na świecie, znajdziecie w naszym sklepie internetowym.

Źródło: Facebook / Independent / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3829 More posts in artykuły category
Recommended for you
Tomb Raider
Nowa gra mobilna Tomb Raider. A kiedy kolejna wersja tej popularnej gry video?

Minęły już dwa lata od ostatniej gry z bardzo popularnej serii Tomb Raider i wielu...