Świąteczna gorączka sprzyja cyberprzestępcom — sprawdź, na co uważać

Grudzień, a konkretnie rzecz ujmując — jego pierwsze tygodnie, to istna świąteczna gorączka zakupowa. Problem w tym, że jest to okres, w którym jesteśmy zwyczajnie łatwowierni i nieostrożni. Niektórych może kosztować to dziesiątki, setki, a nawet tysiące złotych. Podpowiadamy, na co zwracać uwagę, chcąc pozostać względnie bezpiecznym.

Świąteczna gorączka

Badania F-Secure pokazują, że aż 9 na 10 przypadków, w których hakerzy próbują zarazić użytkowników komputerów lub smartfonów złośliwym oprogramowaniem, to dzieło SPAM-u. Jego liczba wzrasta w okresie około świątecznym, czyli dokładnie wtedy, kiedy wybucha zakupowa gorączka świąteczna. Ofiary ataków często są zwyczajnie nieświadome zagrożenia, zaś o finalnych skutkach oszustwa dowiadują się nawet po kilku dniach. Najciekawsze jest jednak to, że wystarczy przestrzegać kilku, zdawałoby się — prostych zasad, a uniknięcie problemów przychodziłoby z łatwością.

Świąteczna gorączka zakupów

Swojego czasu bardzo często słyszeliśmy o tak zwanym ransomware, czyli oprogramowaniu, które wykorzystywali cyberprzestępcy chcący zablokować dane użytkownika znajdujące się na jego komputerze. Odblokowanie wymagało wpłacenia okupu. Oczywiście, nawet ekspresowa wpłata nie gwarantowała zażegnania kłopotów. Niemniej, hakerzy zmienili nieco podejście i zmienili preferencje co do ataków. Wbrew pozorom, nie jest to dobra wiadomość.

W mailach ze SPAM-em rozsyłanych przez cyberprzestępców jedynie 6% załączników zawiera ransomware. Niestety, trojany bankowe znajdziemy w aż 42% wspomnianej korespondenci elektronicznej.

W tygodniach poprzedzających święta niemal każdy z nas spodziewa się przesyłki, a to sprawia, że tracimy czujność. Wiadomość od kuriera zazwyczaj nie wzbudza żadnych podejrzeń, dlatego klikamy w link odsyłający do śledzenia paczki. Niestety na zaufaniu do znanych firm oraz przedświątecznej gorączce zakupów korzystają cyberprzestępcy. Przeprowadziliśmy eksperyment, który wykazał, że spreparowane e-maile nawiązujące do Black Friday czy Cyber Monday charakteryzują się o 39% wyższą otwieralnością. Takie wyniki powinny dać nam wszystkim do myślenia – ostrzega Karolina Małagocka, ekspert ds. prywatności w firmie F-Secure.

Jak się bronić?

Świąteczna gorączka zakupowa trwa w najlepsze, zaś my — klienci na potęgę korzystamy z dobrodziejstw sklepów internetowych. Problem w tym, że w wielu powiadomieniach dotyczących dokonanych przez nas rzekomych transakcji mogą znaleźć się linki do fałszywych witryn bankowych. To prosta droga do uszczuplenia swojego portfela o dziesiątki, setki, a nawet tysiące złotych. Co co zwracać więc uwagę?

  • Na błędy językowe i zastępowanie liter w adresach stron internetowych
  • Sprawdzanie rozszerzenia załączników (często jest to .exe)
  • Sprawdzanie autentyczności naszego zamówienia
  • Na linki, których nie jesteśmy w stu procentach pewni

Źródło: F-Secure

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

117 More posts in poradniki category
Recommended for you
Haptic Touch
Haptic Touch vs 3D Touch — jakie są różnice pomiędzy rozwiązaniami?

Haptic Touch, następca wcześniej stosowanego 3D Touch zadebiutował przy okazji premiery iPhone'a XR. Rozwiązanie trafiło...