Zastrzyk nostalgii w rytmie wybijaka kulki

Jako dziecko sporo czasu spędzałam w salonach gier. To tam po raz pierwszy zapoznałam się z trzema pierwszymi odsłonami serii Mortal Kombat. Intro MK wzbudziło moją ciekawość na tyle, że zaczęłam zagłębiać się w świat tej produkcji. Gry, które widziałam na automatach, stały się w przyszłości ulubionymi, a raz zasłyszana muzyka nie opuściła nigdy mojej pamięci. Tak było z utworem Daddy Mulk wykonanym przez zespół Zuntata do gry The Ninja Warriors (Taito, 1987). Usłyszałam go jako siedmioletnie dziecko i przez prawie 20 lat próbowałam przypomnieć sobie, z jakiej gry pochodził. Szaleństwo? Nie, sentyment.

Bywalcy salonów gier pamiętają, że był tam jeszcze jeden rodzaj automatów. Automaty te stały zwykle na uboczu i skupiały określonych graczy. Mowa oczywiście o flipperach, do których przekonałam się najpóźniej, bo w wieku 9 lat. Jak się później okazało, miłość do stołów okazała się najwierniejsza i nie przeminęła, chociaż salony gier przestały być popularne i zniknęły z wielu miejsc w Polsce. Dlaczego tak się stało, to temat na zupełnie inny felieton.

Część z Was zaczęła się pewnie zastanawiać, co niektórzy widzą we flipperach. Budowa stołu jest prosta i w jej skład wchodzą: układ cewki z mechanizmem oraz łapką (prawy i lewy), element „wybijaka” kulki, czujniki do wykrywania przejazdu kulki, o-rings (uszczelki w kształcie torusa, czyli dwuwymiarowej powierzchni obrotowej), magnesy i rampy. Do tego dochodzi jeszcze odpowiednia grafika i programowanie. Flipper może być prosty, a zdarzają się stoły bardzo rozbudowane jak, np. Road Show czy Funhouse (Williams). Wróćmy jednak do pytania, czym flippery przykuwają do siebie uwagę użytkowników. Moim zdaniem tym, że stanowią rozrywkę dla każdego bez względu na wiek. Niejednokrotnie widziałam na imprezach gamingowych, na których były stoły, małe dzieci siedzące na ramionach rodziców i nabijające punkty. Nie wierzycie? Zapraszam na Pixel Heaven, gdzie każdego roku pojawia się strefa z flipperami, a nawet poświęcony jest im osobny turniej.

Nie sposób w niniejszym tekście opisać wszystkie stoły, więc skupmy się na razie na flipperach nawiązujących do filmów powstałych na podstawie komiksów oraz na samych komiksach. Znajdziemy tutaj sprzęty Gottlieb, Bally/Midway, Atari, Data East oraz Stern Pinball. Ta ostatnia firma wyprodukowała ich najwięcej i wciąż powstają nowe, dlatego przyjrzyjmy się, co Stern Pinball ma do zaoferowania miłośnikom tego typu rozrywki.

Spider-Man (2007) Powstały dwie wersje stołu opartego o trzy pierwsze części filmów o przygodach Pajęczaka. W limitowanej edycji możemy cieszyć się czarnym kostiumem, chociaż sama rozgrywka pozostaje bez zmian. Skoro już jesteśmy przy wersji podstawowej i pro, to należy zaznaczyć, że firma Stern ma słabość do edycji limitowanej i każdy stół może na nią liczyć. Wróćmy jednak do flippera. Naszym celem jest pokonać filmowych przeciwników, czyli Green Goblina, Dr. Octopusa, Sandmana i Venoma. Każdy z nich próbuje nam przeszkodzić, stosując niebezpieczne przeszkadzajki. Jak pamiętamy, Spider-Man był bohaterem, u którego liczyła się szybkość i refleks. Te umiejętności przydadzą nam się podczas gry, bo, dodajmy, stoły Stern Pinball charakteryzują się bardzo mocnymi magnesami, które gwałtownie puszczają kulkę. Chwila nieuwagi i jest już po nas.

http://www.youtube.com/watch?v=wnIC4bjD5T4

Batman (2009) Stół powstał w oparciu o filmy Batman Begins i Batman: The Dark Knight. Nie oznacza to jednak, że kierowany jest on jedynie do widzów, bo czytelnicy komiksów DC o Człowieku Nietoperzu znajdą tu wiele rzeczy dla siebie. Z kim przyjdzie nam się zmierzyć tym razem? Dobrze zgadliście, z Jokerem i Strachem na Wróble. Nie zabraknie też typowych dla Batmana sekwencji, jak np., jazdy Batmobilem. Stern Pinball uważa flipper za jeden z najlepszych, jakie do tej pory zbudowali.

http://www.youtube.com/watch?v=Lme3YT8YH6E

Iron Man (2010) Kolejny flipper nawiązuje do dwóch pierwszych części filmu Iron Man. Fani dostrzegą tu zarówno Iron Mongera, jak i Whiplasha. Jako fankę uniwersum tego bohatera cieszyły mnie smaczki odkrywane wraz z kolejnymi minutami grania. Chyba nie ma nic przyjemniejszego, niż głos Pepper krzyczącej do swojego szefa „Tony!”. Podobnie jak w Spider-Manie, tak i tu mamy bardzo mocne magnesy, które gwałtownie wypuszczają kulkę. Jeśli jeszcze dodamy do tego rampy, po których bila porusza się z zawrotną prędkością, to możemy śmiało napisać, że nie jest to rozgrywka dla mięczaków.

http://www.youtube.com/watch?v=FJC_a595SmE

X-Men (2012) Poprzednie stoły oparte były na filmowych produkcjach, podczas gdy flipper poświęcony Mutantom kierowany jest do fanów serii komiksowej. Trzeba przyznać, że spektrum wrogów, których musimy pokonać, jest pokaźne. Mamy tu Magneto, Juggernauta, Shadow Kinga, Sabertootha, Sentinele i Omegę Reda oraz Brotherhood of Mutants i Hellfire Club. To sporo, jak na jeden stół. W tym przypadku możemy wybrać aż dwie limitowane wersje, bo na fanów X-Men czekają opcje z Wolverinem (300 egzemplarzy) i Magneto (250 egzemplarzy).

http://www.youtube.com/watch?v=BlTxd1lPhj4

Avengers (2012) Jak sama nazwa wskazuje, kolejny flipper nawiązuje do filmu o drużynie bohaterów, którzy muszą stawić czoło Lokiemu i zgrai stworów z Asgardu. Stół jest rozbudowany jak na produkty Stern Pinball, jednak moim zdaniem czegoś w nim brakuje, a mianowicie grywalności – wymienione wcześniej tytuły sprawiają więcej przyjemności osobie spędzającej przy nich czas. Jeśli znudzi nam się normalna wersja flippera, to mamy jeszcze limitowaną edycję i wersję premium. Ta pierwsza różni się w zasadzie w niewielkim stopniu od tego, co dostajemy wraz z podstawowym stołem, jednak prawdziwą perełkę stanowi premium. Ma ona zmienioną grafikę z motywem Hulka. Fani Zielonej Sałaty wiedzą, co mają robić. 

http://www.youtube.com/watch?v=Yrb2dnAsClM

Za nami krótkie zestawienie stołów, na których zagościli superbohaterowie, ale co dalej? Salonów gier już prawie nie ma, a nie każdy może sobie pozwolić na to, aby uczestniczyć w imprezie kilkaset kilometrów od domu. Złapaliście haczyk? Świetnie, bo mamy w Polsce autoryzowanego dystrybutora Stern Pinball. Oznacza to, że chętni mogą wynająć wybrany flipper w wersji podstawowej lub limitowanej i cieszyć się nim w domowym zaciszu. Brzmi kusząco, prawda? 

Zainteresowanych odsyłam tutaj: Flippery.pl 

Oficjalna strona Stern Pinball: Tutaj

___________________

Zapraszamy również do polubienia naszego profilu na Facebooku oraz do zapoznania się z ofertą naszego sklepu internetowego.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

445 More posts in felietony category
Recommended for you
Subskrypcja VOD
Subskrypcja VOD ma także wady, o których często zapominamy

Ostatnie kilka lat pokazuje, jak łatwo zachłysnąć się czymś nowym i pozornie wygodnym, by nagle...