BlaBlaBus wjeżdża do Polski? Szykuje się rewolucja cenowa?

Czy można tanio podróżować? Większość influencerów podróżniczych mówi, że to możliwe, ale kiedy przychodzi co do czego i zaczynamy szukać dla siebie transportu, okazuje się, że często jest on droższy niż wakacje. Szczególnie, jeżeli wybieramy się gdzieś daleko. Da się jednak jeździć tanio, a niedługo będziemy mogli się o tym przekonać, bo BlaBlaBus prawdopodobnie wjedzie do Polski, a to oznacza kolejną alternatywę.

BlaBlaBus
fot. BlaBlaBus

Jak donosi Rzeczpospolita, jesienią tego roku na polskim rynku może pojawić się nowy przewoźnik. Będzie to odłam dobrze znanej nam aplikacji BlaBlaCar, ale przeznaczonej dla transportu autobusowego. Oczywiście nie będzie tak, że będziemy szukać przejazdu na podobnej zasadzie, co z samochodem, czyli umawiać się z kierowcą na obiór w określonym miejscu. BlaBlaBus będzie działał na zasadach normalnego autobusu, gdzie kupujemy bilet, ale będzie tani. Przynajmniej takie są założenia.

BlaBlaBus w Polsce

BlaBlaBus w Polsce może pojawić się już na przełomie września i października, a tym samym stać się dużą konkurencją dla FlixBusa. Ten jednak nie zamierza zostawać w tyle, bo na przyszły rok szykuje swoją nową usługę, która nazwana została FlixCar. Tak, jak można się domyśleć, będzie polegała na carpoolingu, czyli podwożeniu się samochodem. Możemy więc spokojnie powiedzieć, że zarówno BlaBla jak i Flix planują „wymienić” się usługami, choć żadna z firm nie zamierza rezygnować ze swoich podstawowych.

Co oznacza uruchomienie BlaBlaBus w Polsce? Nie spodziewamy się wprawdzie wojny cenowej pomiędzy przewoźnikami, bo autobusy nie będą działały tylko na terenie kraju, ale zajmą się także obsługą połączeń międzynarodowych, a wśród nich chociażby do Niemiec. FlixBus powinien mieć się więc na baczności, bo od kiedy w 2017 roku przejął PolskiegoBusa, był tak naprawdę jedynym tak dużym graczem na rynku. BlaBlaBus może to zmienić, choć na razie nie znamy ani tras przewoźnika, ani tego, jak wielką flotą będzie on dysponował. Nie spodziewamy się jednak wielkiego i mocnego uderzenia na start, bo firma we Francji dopiero co rozwija skrzydła.

Będzie łatwiej i taniej?

Wprowadzenie na rynek nowego przewoźnika, nie jest zadaniem łatwym i szybkim. Szczególnie, gdy już jeden mocny zawodnik na nim jest, nie mówiąc już o innych, którzy próbują osiągnąć sukces. Za BlaBlaBus stoi jednak już marka, która mimo wszystko jest mocno u nas rozpoznawalna. Wszystko zależało będzie od tego, jaką politykę cenową przyjmie firma i jakie zostaną uruchomione połączenia. Transport „od drzwi do drzwi” obsługuje już aplikacja BlaBlaCar, więc wersja autobusowa będzie miała możliwość zagospodarowania kolejnego fragmentu transportowego rynku.

Zasady podróżowania są zbliżone do tych, które znamy u konkurencji. Bilety będzie można zamawiać przez Internet, ale co ważne, także wymieniać. To może być bardzo interesujące, bo przecież cel podróży może nam się zmienić. Pytanie tylko, jak zostanie to rozwiązane finansowo i czy klienci nie będą na tym stratni. Same autobusy mają być wyposażone w Wi-Fi, gniazda elektryczne oraz USB czy klimatyzację. Firma raczej nie będzie remedium na wykluczenie transportowe, którego doświadczają mieszkańcy mniejszych miejscowości w Polsce, ale raczej alternatywą dla podróżnych, którzy szukają czegoś pewnego, a przede wszystkim taniego. Wszystkiego dowiemy się, kiedy firma oficjalnie ogłosi swoje pierwsze krajowe połączenia.

Smartfony, które umilą wam czas w podróży, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Rzeczpospolita / BlaBlaBus / FlixBus / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3264 More posts in artykuły category
Recommended for you
DOOGEE N20
DOOGEE N20 – jest średnio, ale przynajmniej jest tanio

Wiadomo, że nie każdy musi nosić ze sobą flagowca, by być zadowolonym z działania telefonu....