Chińczycy pozywają Apple za… kopiowanie

Brzmi to dość nieprawdopodobnie. Zazwyczaj to gigant z Cupertino stał po tej złej stronie wysyłającej pozwy.

100C zdjęcie smartfona

Sytuacja teraz się odwróciła. Apple nie ma ostatnio całkiem sporo problemów na Chińskim rynku. Sprzedaż smartfonów maleje, a przed kilkoma miesiącami zbanowano usługi iTunes Movies oraz iBook Store. Wydawać by się mogło, że takie „drobnostki” nie będą w stanie zachwiać pozycją giganta. Producent się nie poddaje, wszak Chiny to największy rynek dla smartfonów i nie może go zwyczajnie odpuścić. Nawet jeżeli konkurencja jest tam silniejsza niż gdziekolwiek indziej.

Teraz do swoich problemów Apple może dopisać jeszcze jeden. Otóż modele iPhone 6 oraz iPhone 6 Plus mogą zostać niedługo wycofane ze sprzedaży w Pekinie. A wszystko przez jedną małą firmę, Baili. Nie znacie? Nie jesteście jedyni, bo o producencie mało kto słyszał. Jego smartfony należą do niższej półki średniej i raczej nie zrobią nigdy kariery. Chyba, że ktoś w zarządzie firmy pomyślałby niestandardowo i pozwał Apple. I tak się właśnie stało.

Otóż według przedstawicieli Baili, modele iPhone’ów są łudząco podobne do ich własnego produktu z serii 100C. Przez tą zbieżność klienci nie są w stanie odróżnić smartfonów od siebie i tym samym są wprowadzani w błąd. Serio, to co właśnie przeczytaliście jest prawdą. Oczywiście Apple wraz z tamtejszym dystrybutorem (Zhongfu) ustosunkowało się do pozwu i stwierdziło, że różnice są na tyle duże, że o pomyłce nie może być błędu. Nie pomogło. Otóż pekiński urząd od własności intelektualnej orzekł na korzyść Baili.

Od krzywdzącej dla Apple decyzji się odwołano, a proces jest właśnie w toku. Jeżeli nie potoczy się on po myśli amerykańskiego producenta, to iPhone 6 oraz iPhone 6 Plus będą musiały zostać na stałe wycofane z Pekinu. Jeżeli przyjrzycie się modelowi 100C (zdjęcie na górze artykułu) to z pewnością dostrzeżecie więcej niż jedna różnicę między nim, a produktami Apple. Czyżby w Chinach zaczęła panować dziwna moda na pozbywanie się konkurencji? Przed zbliżająca się premierą nowego flagowca gigant z Cupertino powinien się uzbroić w armie prawników, bo coś czujemy, że to nie ostatnia tego typu sytuacja.

Źródło: Engadget
Fot: jw.

_____________________________________

Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6445 More posts in News category
Recommended for you
Sapkowski i Hissrich
Sapkowski i Hissrich rozmawiają o Wiedźminie – Netflix umie w promocje

W sieci pojawił się kolejny materiał, który zapowiada zbliżającą się wielkimi krokami premierę Wiedźmina, czyli...