Długopis z NFC od Starbucks – bo płacić można wszystkim

Dobrze wiemy, że jeżeli ktoś chce iść do Starbucks’a, powinien mieć w kieszeni iPhone’a, a w plecaku MacBooka. Inaczej wizyta w kawiarni będzie zupełną stratą czasu, a pracowanie tam to już w ogóle nie będzie miało sensu. To oczywiście żart, ale Starbucks w Japonii ma ciekawy pomysł na to, jak przyciągnąć do siebie zapracowanych klientów. Oferuje im długopis z NFC, ale ma znacznie więcej tego typu przedmiotów, które mogą się przydać.

Fot. Starbucks Japan / Długopis z NFC

Sieć Starbucks to coś więcej, niż sama kawiarnia. Można nawet powiedzieć, że to styl życia, a przynajmniej tak się przyjęło czasem sądzić. Wiadomo, że najważniejsza powinna być tam kawa, ale cała stylistyka sieci sprawia, że jest to też dobre miejsce do pracy, o ile komuś nie przeszkadza szum rozmów oraz ciągłe mielenie kawy. W przypadku oddziału Starbucks w Japonii postanowiono pójść dalej i ułatwić życie zabieganym klientom, bo do oferty właśnie trafia nowe urządzenie, które sprawi, że nie trzeba będzie ze sobą nosić już portfela ani nawet telefonu.

Długopis z NFC

Moduły NFC znajdziemy w smartfonach czy inteligentnych zegarkach, ale jak widać, nic nie stoi na przeszkodzie, by umieszczać je w przedmiotach codziennego użytku. Długopis z NFC nie jest może innowacyjnym rozwiązaniem, ale z całą pewnością takim, które może spodobać się piszącym ręcznie klientom Starbucks’a. Niestety, ale wygląda na to, że tylko im, bo choć długopis z NFC służyć może do płacenia w wielu miejscach, to w przypadku modelu Starbucks Touch: The Pen, będzie się on ograniczał tylko i wyłącznie do sieci kawiarni i stojących tam terminali. Da się to zrozumieć, bo przecież mówimy tutaj o firmie serwującej napoje, a nie gigancie technologicznym, któremu zależy na większej ilości klientów.

Starbucks Touch: The Pen, czyli długopis z NFC, działa w oparciu o technologię FeliCa, która w Japonii jest wyjątkowo popularna. Jest też ona połączona z wewnętrznym systemem kawiarni, który służy do płacenia za zrobione tam zakupy. Jeżeli więc komuś zamarzy się płacenie za kawę z wykorzystaniem długopisu, to powinien pojechać czym prędzej do Japonii, bo nic nie wskazuje na to, żeby urządzenie pojawiło się poza jej granicami. Oczywiście sama stylistyka długopisu ma przywoływać skojarzenia z ekspresem do kawy, ale na tym firma nie poprzestała. Długopis ma żel w kolorze brązowym, żeby od razu kojarzył się z kawą. Pojawi się w trzech kolorach (srebrnym, czarnym oraz białym), a jego cena wynosi 4000 jenów, czyli około 145 złotych.

Starbucks lubi NFC

Sam długopis z NFC ma pojawić się w sprzedaży jeszcze we wrześniu, ale to nie jedyne urządzenie, które sieć oferuje swoimi klientom tak, by ułatwić im system płacenia. Jakiś czas temu Starbucks przygotował limitowaną edycję czegoś, co wyglądało jak miniaturowa torebka i nosiło nazwę „The Hug”. Trzeba było wziąć udział w konkursie, żeby dostać swój egzemplarz i chyba nikt nie będzie zdziwiony, jak powiemy, ze wszystkie rozeszły się wyjątkowo szybko. Firma miała jeszcze u siebie niewielki brelok, który wyposażono w moduł NFC oraz etui na smartfona, które również pozwalało płacić zbliżeniowo za kawę.

Sama idea jest dość ciekawa, choć zastanawia nas system bezpieczeństwa. Długopis jest przypisany do konkretnego systemu oraz konta, gdzie znajdują się środki finansowe, ale nie wiadomo, co w sytuacji, kiedy taki sprzęt zwyczajnie się zgubi. Lepiej chyba uważać, bo to może być bardziej dotkliwa strata, niż zwykłego długopisu. Niemniej, sam pomysł jest interesujący, choć trudno nam sobie wyobrazić, że ktoś jest w stanie wyjść z domu bez telefonu lub portfela, ale za to będzie miał za sobą coś do pisania. Może w Japonii jest inaczej?

Nowe smartfony, które pozwolą wam płacić zbliżeniowo, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Starbucks Japan / The Verge / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3557 More posts in artykuły category
Recommended for you
ZTE Blade 20
ZTE Blade 20 – tanioszka, którą będziesz sterował zdalnie

Czasem bywa tak, że nie potrzebujemy telefonu o najlepszej specyfikacji z możliwych, ale takiego, który...