Facebook kończy z Revenge Porn — udostępniono narzędzie

Revenge Porn, czyli tak zwana porno zemsta to plaga naszych czasów. Najczęstszym miejscem, w którym udostępnia się tego typu materiały, jest Facebook. Ten postanowił pójść na wojnę z osobami rozpowszechniającymi wspomniane treści.

Revenge Porn

Internet to bezdyskusyjne dobro, które gwarantuje nam dostęp do wiedzy całego świata. Nie przesadzam, osoba chcąca zgłębić zagadnienia związane z konkretną dziedziną znajdą w sieci wszytko czego potrzebują. Pozostaje tutaj oczywiście kwestia researchu i weryfikacji informacji, ale w ogólnym ujęciu, internet możemy nazwać niezwykle przydatnym.

Niestety, siec jest też miejscem groźnym. Otwartość nigdy nie idzie w parze z bezpieczeństwem, czego idealnym przykładem jest tytułowe zjawisko.

Revenge Porn?

Spotkaliście się ze zdjęciami prezentującymi nagą osobę w intymnej sytuacji, które podpisane jest niewybrednym komentarzem? Ja wielokrotnie i lwia ich część znalazła się na Facebooku za sprawą zemsty kochanka lub zdradzonego partnera. Płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Revenge porn może dotknąć każdego.

Konsekwencje dla ofiary potrafią być dotkliwe. Wstyd związany z upublicznieniem nagich zdjęć potęguje presja rodziny i znajomych, którzy nie do końca rozumieją “co się właściwie dzieje”. Nie wspominam nawet o tym, jak na materiały zareagują współpracownicy oraz przełożeni. Revenge Porn mogą przyczynić się do zakończenia kariery ofiary.

Sprawcy rzadko kiedy ponoszą jakiekolwiek konsekwencje. Wszystko przez opór ofiar, które nie chcąc zgłaszać przestępstwa, a tym właśnie jest zjawisko. W przypadku wszczęcia postępowania należy przygotować się na czasochłonną i wstydliwą procedurę wyjaśniającą. Usunięcie materiałów z sieci jest jej częścią, ale co tu ukrywać — nie działa to tak, jak powinno. Dlatego za walkę ze zjawiskiem wzięli się giganci, np. Facebook.

Zuckerberg jako strażnik moralności

Jednym z kluczowych regulacji rządzących porządkiem na Facebooku są tak zwane Standardy Społeczności. To właśnie one decydują o tym, jakie treści nie powinny pozostawać na FB oraz jakie działania należy piętnować. Łamanie wspomnianego zbioru zasad może poskutkować nawet permanentnym zablokowaniem konta osoby niedostosowującej swoich zachowań do przyjętych norm. Okazuje się, że Zuckerberg postanowił wykorzystać je do walki z Revenge Porn, ale do skuteczności potrzeba pomocy samych użytkowników.

Aby wspomóc Facebook w tej jakże szczytnej walce, wystarczy zgłaszać treści, które w naszej ocenie podpadają pod Revenge Porn. Podejrzewasz, że nagie zdjęcie twojej znajomem udostępnione na profilu jej partnera nie znalazło się tam za jej zgodą? Użyj przycisku “zgłoś post”. Specjalnie powołany przez FB zespół zbada sprawę i zasadność zgłoszenia i podejmie stosowne działania. Jakie konkretnie?

Facebook oznaczy materiały w postaci zdjęć czy filmików, jako niezgodne ze standardami społeczności, w efekcie tego zostaną one zablokowane i usunięte z serwisu. To jednak nie wszystko. Specjalne algorytmy wykryją wszystkie kopie tejże treści niezależnie od tego, gdzie się one znajdują (Facebook, Messenger, Instagram). W przypadku próby kolejnego rozpowszechnienia Revenge Porn użytkownik zostanie powiadomiony o tym, że działa wbrew standardom FB i może zostać w związku z tym “ukarany”. To zdaje się mieć sens.

Skuteczność

Na ile rozwiązanie okaże się skuteczne, pokaże czas. W mojej ocenie jest to jeden z lepszych mechanizmów służących walce z porno w zemście. Chciałbym, aby każdy serwis społecznościowy mógł pochwalić się działaniem podobnej usługi stojącej na straży użytkownika-ofiary.

Źródło: Facebook Newsroom

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...