Film Breaking Bad i masa nowości na Netflix – zaczynamy weekend

Niezaprzeczalnie największą i najbardziej wyczekiwaną nowością w tym zestawieniu będzie film Breaking Bad, czyli El Camino. Nie oznacza to jednak, że Netflix zapomniał o innych użytkownikach swojej platformy. Do biblioteki giganta dodano właśnie sporo nowości, które pozwolą wam spędzić weekend na kanapie i nie będziecie musieli mieć potem problemów z wyrzutami sumienia. Oto tytuły, na które warto zwrócić uwagę.

Film Breaking Bad
Fot. Netflix / Film Breaking Bad

Netflix już od dłuższego czasu zachęcał swoich subskrybentów do tego, by przypomnieli sobie wszystkie odcinki serialu Breaking Bad. Nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież ich największa w tym tygodniu nowości to wydarzenie popkulturowe na wielką skalę. Serial, którego finał kilka lat temu oglądały miliony widzów, doczekał się pełnometrażowej kontynuacji. To coś, czego chyba nikt się nie spodziewał, a już na pewno nie fani serialu.

Film Breaking Bad

Film Breaking Bad powstał, bo Vince Gilligan miał na niego pomysł już od dawna. El Camino nie jest bowiem czymś, co miało powstać „na siłę”, bo fani się tego domagali. Nie, od zakończenia serialu minęło już zbyt wiele czasu, by ich głos dalej miał jakieś znacznie. Jakkolwiek smutnie to brzmi, ale obecnie jest takie nagromadzenie seriali na rynku, że Breaking Bad zostało tylko wspomnieniem. I bardzo dobrze, że pomysłodawca oryginału nie zdecydował się na tworzenie nowej serii, ale stworzył pełnometrażową produkcję, która ma zamykać historię jednego z dwóch głównych bohaterów. Jeżeli nie oglądaliście jeszcze serialu Breaking Bad do końca, to nie czytajcie dalej.

Film Breaking Bad zaczyna się tam, gdzie skończyła się piąta seria. Jesse Pinkman (Aaron Paul) ucieka ze swojego więzienia, gdzie był zmuszany do produkowania narkotyków. Bity, głodzony i przetrzymywany w małym pomieszczeniu. Serial nie dał fanom odpowiedzi na pytanie, jak potoczyły się dalej losy Pinkmana, który przez wszystkie sezony przeszedł ogromna transformację. To jeden z tych bohaterów, którego czasem nie potrafimy zrozumieć jako widzowie, ale nieustannie mu kibicujemy.  I choć szereg podejmowanych przez niego decyzji prowadził finalnie do tragedii, to jesteśmy niezmiernie ciekawi, co takiego się z nim dalej działo. El Camino: Film Breaking Bad jest już dostępny na platformie Netflix.

Trauma

Sam Worthington swoją największą rolę zdaje się mieć już za sobą. Zagrał przecież w Avatarze Jamesa Camerona i ma ponoć pojawić się kolejnych jego odsłonach. Potem przyszły dla aktora lata „suche” i choć występował w ciekawych produkcjach (chociażby Gniew Tytanów), to na ekranie pojawiał się coraz rzadziej. I potem pojawił się Netflix, który zaczął ściągać do siebie coraz większe gwiazdy. Aktor pojawił się w serialu o zamachowcu, czyli Manhunt: Unabomber, a teraz występuje jako główna gwiazda pełnometrażowego filmu pt. Trauma.

Historia pokazuje zmagania ojca, który musiał zawieść swoją córkę do szpitala po wypadku. Kiedy ta wraz z jego żoną zostaje odwieziona na badania, mężczyzna czeka grzecznie w poczekalni. Mijają kolejne godziny, a on nie dostaje żadnej informacji o stanie swoich najbliższych. Zaczyna podejrzewać, że stało się coś złego i tak naprawdę ma rację. W szpitalu mówią mu, że nikogo nie przyjmowali, a on zaczyna się zastanawiać czy to nie jest jakiś spisek. Trauma zapowiada się interesująco, choć nie przewidujemy specjalnego „szału”. Mimo wszystko, to może być ciekawy thriller i z pewnością warto dać mu szansę.

12 małp – serial

Kiedy po raz pierwszy usłyszeliśmy, że ma powstać serial na podstawie filmu Terry’ego Gilliama, byliśmy mocno sceptyczni. Produkcja z 1995 roku była bowiem idealnie zbalansowaną opowieścią, która nie zostawiała specjalnie pola do rozwoju, a przynajmniej nie takiego, by dać widzowi dodatkową satysfakcję. Tymczasem wyprodukowano serial o takim samym tytule, który doczekał się aż czterech sezonów. Można śmiało powiedzieć, że 12 małp w wersji serialowej nie jest tak złe, jak można byłoby podejrzewać. Dalej spoglądamy tu na postać Jamesa Cole’a, ale nie gra go już oczywiście Bruce Willis, a Aaron Stanford. Na Netflix można obecnie oglądać pierwsze dwa sezony serialu i warto dać mu szansę. Liczymy też po cichu na to, że kolejne dwa pojawią się niebawem.

Wysyp żywych trupów

Zombie to nic śmiesznego, a przynajmniej tak kazano nam wierzyć przez ostatnie lata. Pojawiło się wiele filmów i seriali (The Walking Dead na przykład, które też jest na Netflix), które pokazywały zombie z najgorszej możliwej strony. Wprawdzie Wysyp żywych trupów też nie przedstawia umarlaków z dobrym świetle, ale za to jest jedną z lepszych komedii z Simonem Peggiem. To też film, który zapoczątkował karierę aktora, którego mogliśmy oglądać w takich produkcjach, jak Mission Imposible czy nawet Gwiezdne Wojny (choć tam skrywał się pod maską).

Wysyp żywych trupów skupia się na historii Shauna, który wiedzie dość przeciętne życie. Daleko mu do człowieka sukcesu, ale wszystko się zmienia, kiedy pewnego dnia, na ulicach jego ukochanego miasta, pojawiają się zombie. Shaun może stać się bohaterem i udowodnić swojej partnerce, że zasługuje na jej miłość. Wysyp żywych trupów ogląda się znakomicie i cieszy to, że w końcu pojawił się w bibliotece Netflixa.

Riverdale – czwarty sezon

To już czwarty sezon serialu, który w Stanach Zjednoczonych jest wręcz niesamowicie popularny. W Polsce zapewne też ma grupę oddanych fanów, którzy czekali na to, aż na Netflix pojawią się w końcu nowe odcinki. Dalej przyglądamy się historiom młodych ludzi, którzy zmagają się z rzeczami, które dla nas są niewyobrażalne. Mamy morderstwa, zdrady i zrywane przyjaźnie. Wszystko to podlane sosem składającym się ze zbytniej cukierkowatości oraz dużej dozy nieprawdopodobieństwa.

Co jeszcze nowego?

Na Netflix w weekend pojawi się także Świt żywych trupów, czyli remake klasyka o zombie. Można go obejrzeć, choć nie ma w nim tej magii, która przyciągałaby do ekranu na dłużej. Do biblioteki giganta trafią także filmy z serii American Pie (Wesele, Naga Mila i część druga), a także Shrek czy to Właśnie miłość. Swój drugi sezon będzie miało także Insatiable czy Paranormalne doświadczenia. My jednak czekaliśmy tylko na film Breaking Bad, ale chyba będziemy musieli dopisać coś z nowości do naszej stale rosnącej listy rzeczy do obejrzenia.

Nowe smartofny oraz laptopy, które pozwolą wam oglądać Netflix tam, gdzie akurat jesteście, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Netflix / IMDB / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

418 More posts in felietony category
Recommended for you
Pralnia
Pralnia, Eli i nowości, które wjeżdżają właśnie na Netflix

Kolejny weekend przed nami, a to oznacza, że przychodzimy do was ze spisem nowości, które...