Google Chrome 59 pokazuje, jak powinna wyglądać przeglądarka

Google Chrome 59 to najnowsze wydanie przeglądarki internetowej od giganta z Mountain View. Wprowadzono w niej szereg znaczących usprawnień, których nie widać na pierwszy rzut oka, ale to nie wszystko… okazuje się, że Google zmieniło również wizualną i funkcjonalną stronę aplikacji.

Google Chrome 59

Chrome od Google jest obecnie najpopularniejszą przeglądarką internetową na świecie. Deklasuje wszelaką konkurencję, nie dając jej szans na wygraną. Mimo wysokiej pozycji na liście popularności, aplikacja boryka się z wieloma problemami, z których większość obejmuje kwestię wydajnościową. Nie ukrywam, że Google Chrome ma do nadrobienia sporo także na polu wyglądu interfejsu. Cóż, nie ma produktów idealnych i choć rzeczona przeglądarka jest ideałowi bliska, twórcy muszą stale ją usprawniać. Dowodzi tego ostatnia aktualizacja.

Google Chrome 59 — co widać?

Pierwszą nowością jest implementacja interfejsu zgodnego z wytycznymi Material Design. Nowy wygląd zyskał panel ustawień, który prezentuje się teraz naprawdę dobrze. Wszystko jest przejrzyste, czytelne i łatwe w odnalezieniu. O rzeczonych zmianach mówiło się już wcześniej, ale dopiero teraz możemy obserwować konkrety. Choć w Google Chrome 59 skupiono się na czysto wizualnym aspekcie, menu ustawień doczekało się również przebudowania całej struktury. Poszczególne opcje zostały posegregowane w kategorię i tak otrzymujemy:

  • Osoby
  • Wygląd
  • Wyszukiwarkę
  • Domyślną przeglądarkę
  • Po uruchomieniu
  • (Zaawansowane) Prywatność i bezpieczeństwo
  • (Zaawansowane) Hasła i formularze
  • (Zaawansowane) Języki
  • (Zaawansowane) Pobrane pliki
  • (Zaawansowane) Drukowanie
  • (Zaawansowane) Ułatwienia dostępu
  • (Zaawansowane) System
  • Resetuj

W każdej kategorii znajdziemy kilka podkategorii lub suwaków pozwalających nam zdecydować o danej czynności. Dla mnie jako zagorzałego użytkownika Chrome, wygląda i działa to genialnie. Warto wspomnieć, że nawigacja po menu stała się prostsza dla osób wykorzystujących do nawigacji ekrany dotykowe.

Kolejny ficzer dotyczy powiadomień. Od teraz Google Chrome 59 obsługuje natywne rozwiazanie z macOS. Oznacza to, że notyfikacje będą pojawiać się w systemowym zasobniku komputera Apple. Warto wspomnieć również o funkcji Headless, czyli opcji pozwalającej na uruchomienie okna bez dodania całego interfejsu nawigacyjnego strony.

Google Chrome 59 — czego nie widać?

Przeglądarka doczekała się także szeregu potężnych zmian, które schowano pod maską. Rzeczony build został wyposażony w aż 50 patchy bezpieczeństwa, a co istotne — 10% łatek tyczyło się krytycznych luk. Wzrost poziomu bezpieczeństwa jest przez wielu userów bagatelizowany, a to głównie z powodu pozornego niedostrzegania problemu. Na deser przygotowano usprawnienia związane z przechwytywaniem obrazu z kamerki internetowej urządzenia, na którym zainstalowano Google Chrome 59. Teraz wspomniany proces będzie odbywał się w wyższej niż dotychczas rozdzielczości.

Z pełną listą zmian możecie zapoznać się pod https://chromereleases.googleblog.com/2017/06/stable-channel-update-for-desktop.html adresem. Nie zamierzam specjalnie przekonywać was do dokonania aktualizacji. Jeśli należycie do stałych użytkowników przeglądarki, z pewnością zdajecie sobie sprawę z tego, jak istotną rzeczą są wprowadzone do niej zmiany. Za Google Chrome 59 nie zapłacicie przecież ani złotówki, po co więc przeciągać proces, który może pomóc waszemu komputerowi?

Źródło: Google

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...