Głośnik JBL Flip 4 — pierwsze wrażenia

Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem zmiany dotychczas użytkowanego głośnika Bluetooth JBL GO, który w wielu sytuacjach okazywał się niewystarczający. Moje wymagania co do sprzętu były z góry określone. Najważniejsze było ograniczenie wyboru do produktu marki JBL. Dzięki uprzejmości firmy, mam okazję przetestować najbardziej odpowiadający moim potrzebom głośnik Bluetooth — JBL Flip 4. Dziś po tygodniu użytkowania, chciałbym podzielić się z wami pierwszymi wrażeniami zawierającymi plusy i minusy danego modelu.

JBL Flip 4

Dziesięć czy piętnaście lat wstecz wszystko było jasne. Głównym sprzętem grającym w domu była “wieża” czyli segmentowy zestaw audio z dołączonymi kolumnami. Setup sprawdzał się w większości przypadków, co nie powinno dziwić. Nie należałem do grona audiofilów. Problemem było jednak “mobilne” słuchanie muzyki. Wszelkiej maści pikniki lub spotkania na otwartym powietrzu wymagały przynoszenia ze sobą “jamnika”, lub innego Boomboxa. Następnie pojawiły się smartfony, w których zacząłem trzymać pliki MP3. To był przełom, zwłaszcza że po kilku ładnych latach w sklepach zaczęły pojawiać się konstrukcje głośnikowe wykorzystujące technologię Bluetooth.

Bezprzewodowa współpraca smartfona z głośnikiem… to było to, czego potrzebowałem. Przerobiłem już kilka tego typu gadżetów, ale w większości przypadków najlepiej sprawdzały się urządzenia od JBL. Oczywiście przy wyznaczniku w postaci dobrego stosunku ceny do jakości. Bez problemu znalazłbym głośnik bijący JBL Flip 4 jakością i funkcjonalnością, ale cena okazałaby się dla mnie (możliwe, że i dla was) — zaporowa. Postawiłem na JBL GO, czyli swoisty entry level, który dziś jest już dla mnie niewystarczający. Szukam czego nowego. Poszukiwania rozpocząłem od modelu Flip 4.

Zalety JBL Flip 4

JBL Flip 4

Nieco przesadziłem ze wstępem, ale zależało mi na podkreśleniu mojego podejścia do testu. Teraz skupimy się na konkretach, czyli na plusach urządzenia, a tych jest naprawdę dużo.

Świetne wykonanie

Design zastosowany w JBL Flip 4 przypadnie do gustu estetom, do których się podobno zaliczam. Urządzenie jest przyjemne dla oka i śmiało możemy wykorzystać je niemal jako mebel-ozdobę naszego salonu, a nawet biura. Ascetyczna bryła, na której froncie poza nylonowym materiałem znajdziemy jedynie metalowe logo JBL, wyróżniające się nieco agresywną barwą, może się podobać. Tył zajmują przyciski funkcyjne, gniazda oraz diody LED informujące o stanie połączenia, oraz naładowaniu akumulatora.

Zaślepka i wodoodporność

Producent deklaruje, że JBL Flip 4 uzyskał klasę wodoodporności IPX7, która pozwoli używać sprzęt w deszczu. To jednak nic, gdyż testowany model poradzi sobie nawet z godzinną kąpielą w wodzie do głębokości jednego metra. Jest to tak zwana pierwsza klasa wodoodporności podwodnej, której obecność z pewnością ucieszy wielu użytkowników. Choć nie ryzykowałbym kąpieli w basenie, uważam, że możliwość pracy “w deszczu” jest cechą naprawdę przydatną.

Nie obawiam się również o potencjalną nieszczelność, gdyż zaślepka przykrywająca gniazdo ładowania oraz złącze Jack 3.5 mm skutecznie zabezpiecza elektronikę przed kontaktem z wodą.

Prostota użytkowania

Młodsi użytkownicy JBL Flip 4 nie będą mieli problemu z banalną wręcz konfiguracją głośnika oraz późniejszym użytkowaniem. Producent przemyślał kwestię parowania oraz synchronizacji ze smartfonem w iście mistrzowski sposób. Co z użytkownikami nieco starszymi, mniej obeznanymi z technologią? Tutaj również nie powinno być żadnego problemu, co możemy zawdzięczać wspomnianej prostocie.

Jakość i głośność dźwięku

Wspomniałem już, że nie jestem wyczulonym na dźwięki audiofilem. Niemniej, liczy się dla mnie jakość dźwięku, brzmienie poszczególnych instrumentów oraz oddzielające się od siebie sceny. JBL Flip 4 wypada pod tym względem naprawdę nieźle. Swoją drogą głośność na poziomie około 80% pozwala cieszyć się muzyką większemu gronu osób. Powyżej tej wartości, a szczególnie przy maksymalnym zbliżeniu do 100% wyczuwałem już delikatne “charczenie”, ale nie brałbym tego za wadę.

Połączenia głosowe i współpraca z Siri

JBL Flip 4 pozwala na prowadzenie rozmów głosowych oraz wydawanie poleceń asystentom głosowym. Sprawdziłem ficzer na przykładzie Siri od Apple i muszę powiedzieć, że głośnik radził sobie wyjątkowo dobrze. Oczywiście pod warunkiem, że stałem maksymalnie 2–3 metry od niego.

Bateria

Ogromny plus za baterię o pojemności 3000 mAh, która według deklaracji producenta powinna poradzić sobie z 12-godzinną praca. Zaskoczyło mnie to, że JBL Flip 4 uzyskał wyniki o kilka godzin lepszy. Oczywiście przy zmiennej głośności. To czyni sprzęt prawdziwie mobilnym.

JBL Flip 4

Minusy JBL Flip 4

Niestety, testowany przeze mnie model nie jest urządzeniem bez wad. Podczas tygodnia zabawy z JBL Flip 4 zauważyłem kilka niedociągnięć. Nie są to sprawy wielkiej wagi i nie zmienią wygody użytkowania w sposób znaczący, ale uważam za zasadne, opisanie ich.

Ubogi zestaw

JBL Flip 4 kosztuje w tej chwili około 420 PLN. W tej kwocie mamy prawo oczekiwać obecności dodatkowych akcesoriów. Niestety, poza samym głośnikiem, kablem ładującym oraz papierologią, w zestawie nie znajdziemy niczego. Brakuje mi tutaj kabla Jack 3,5 mm zakończonego z dwóch stron wtyczką męską. Nie ukrywam, że nie pogardziłbym również, choćby najtańszym etui z tworzywa sztucznego. Cóż najwyraźniej nie można mieć wszystkiego.

Brak NFC

Choć parowanie JBL Flip 4 ze smartfonem przebiega szybko i bezproblemowo, chciałbym móc dokonać tegoż procesu, przykładając do siebie urządzenia. Niestety, z powodu braku modułu NFC nie mogę tego dokonać. Niby drobnostka, ale dla mnie odczuwalna.

Długie ładowanie

Pełne ładowanie akumulatora trwa prawie trzy i pół godziny. To sporo i warto o tym pamiętać. Brak technologii szybkiego ładowania może być dla niektórych odczuwalny.

Brak USCB-C

W świecie smartfonów pracujących pod kontrolą Androida standardem staje się złącze USB-C, którego w JBL Flip 4 zabrakło. Dziś nie jest to jeszcze odczuwalne, ale z czasem poszukiwanie kabla z microUSB może okazać się problemowe.

Pełny test JBL Flip 4 ukaże się na “łamach” Vipmultimedia w przyszłym tygodniu. Dla zainteresowanych sprzętem publikuję poniżej najważniejsze elementy specyfikacji technicznej.

  • Bluetooth 4.2
  • Profile A2DP V1.3, AVRCP V1.6, HFP V1.6, HSP V1.2
  • Przetwornik 2 x 40 mm
  • Moc 2 x 8W
  • Pasmo przenoszenia 70 Hz — 20 kHz
  • Czas ładowania akumulatora 3,5 godziny przy 5V 1A
  • Czas odtwarzania muzyki 12 godzin
  • Moc nadajnika Bluetooth 0 – 9 dBm
  • Zakres częstotliwości nadajnika Bluetooth: 2,402 – 2,480 GHz
  • Modulacja nadajnika Bluetooth GFSK, π/4-DQPSK, 8DPSK
  • Wymiary (wys. x szer. x gł.): 68 x 175 x 70 (mm)
  • Masa 515 g

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

471 More posts in Sprzęt category
Recommended for you
Neffos C7
Neffos C7 — pierwsze wrażenia

Przygotowałem dla was pierwsze wrażenia z użytkowania smartfona Neffos C7, a wraz z nimi małą...