Kino czy iTunes? Niedługo wybór będzie trudniejszy

Serwisy streamingowe skutecznie atakują tradycyjne kino, ale na jednym polu wygrana wydawała się do niedawna niemożliwa. Mam na myśli szybkość dostarczania konsumentowi najnowszych filmów. Hollywoodzkie produkcje, choć nie tylko one, w pierwszej kolejności trafiają do sal kinowych. Dopiero po pewnym czasie możemy zacząć poszukiwania rzeczonego wideo w serwisach VOD. To może się jednak niebawem zmienić.

Kino

Serwis Bloomberg informuje o trwających pomiędzy Apple, Comcastem i największymi wytwórniami filmowymi rozmowach mających na celu wprowadzenie hitów kinowych do repozytorium iTunes w dwa tygodnie po ich kinowej premierze. Choć pertraktacje trwają długo, wygląda na to, że dopięcie szczegółów jest już tylko kwestią czasu. Kto wie, może efekty rozmów zostaną zaprezentowane podczas nachodzącej wrześniowej konferencji Apple, na której firmy pokaże nowe iPhone’y w tym rocznicowego iPhone’a 8 oraz nowego Apple Watch.

Kino nie straci

Wśród studiów, z którym prowadzi rozmowy gigant z Cupertino, znajdziemy na przykład Warner Bros czy Universal Pictures, a więc mówimy o naprawdę konkretnych dostawcach filmów. Pytanie, co na to kino, a w zasadzie kina sieciowe, które mogłyby na interesie stracić? Wbrew pozorom one również brane są pod uwagę i część profitów z wyświetlania filmów w iTunes, będzie płynąć właśnie do nich.

Zaskakujące, ale sensowne. Warto podkreślić również to, że wypożyczenie filmu nie będzie tanie, gdyż cena mogłaby wynieść w przypadku produkcji kasowych nawet 50 dolarów. To ponad dwa razy więcej niż najdroższe materiały dostępne w iTunes. Podobno za wygodę trzeba płacić, jednak czy konsumpcja tego typu treści na niewielkim ekranie domowego telewizora może być wygodniejsza od wizyty w kinie? W mojej ocenie nie, dlatego pomysł uważam za nietrafiony. Zakładając, że cena biletu do kina w USA to około 10 dolarów, wątpię w to, że ktoś będzie chciał za wypożyczenie filmu zapłacić aż pięć razy więcej.

W Polsce wyglądałoby to jeszcze zabawniej, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie, że istnieje możliwość wykupienia opcji nielimitowanej. Kino będzie więc kosztować nas w przypadku rzeczonej oferty niewiele ponad 50 zł miesięcznie. Czy pojedyncza produkcja obejrzana w domu jest warta tych samych pieniędzy? Każdy powinien odpowiedzieć na to pytanie sam.

iTunes lub nowy serwis VOD

Jako że na ten moment efekty rozmów trzymane są w tajemnicy, nie wiemy jeszcze, jaki charakter przyjmie współpraca Apple z wytwórniami filmowymi. Może się na przykład okazać, że możliwość wypożyczenia hitów, które dwa tygodnie wcześniej oferowało wyłącznie kino, pojawi się nie w iTunes, a w nowym, stworzonym od podstaw serwisie VOD. Jest to więcej niż prawdopodobne. Nowa usługa streamingowa była by czymś w rodzaju wariantu premium, wszak kwoty, jakie trzeba będzie płacić za wypożyczenie filmu, będą naprawdę wysokie.

Ceny dostępu do wspomnianych wcześniej treści nie są chyba zaskoczeniem? Apple nie jest firmą, która zwykła ponosić wysoki koszt opłat licencyjnych bez chłodnej kalkulacji zysków. Gigant z Cupertino chce zarabiać, a że korzystają na tym użytkownicy, którzy otrzymają naprawdę solidną usługę… cóż — jest to typowe win-win. Niestety, moja wstępna opinia opiera się jedynie na nieoficjalnych informacjach. Finalny kształt usługi może, choć wcale nie musi znacząco odbiegać od wspomnianych doniesień. Na ten moment nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na zajęcie przez Apple oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

Źródło: Bloomberg, TheNextWeb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...