Kup pan smartfona za 60 tysięcy złotych

Prywatność to rzecz, której nie da się wycenić. No chyba, że pracujesz w Sirin Labs i stworzysz smartfona, bo wtedy to już zupełnie inna historia.

Solarin zdjęcie smartfona

Solarin to nowa propozycja od Sirin Labs, które jakoś nie zalicza się do producentów choćby choć odrobinę znanych. Po tym co zaprezentowano ostatnio można odnieść wrażenie, że nie znają ich tylko ludzie… biedni i głupi. Dlaczego? Podczas prezentacji padło zdanie: „Nasi klienci to bardzo, bardzo mądrzy ludzie”. Brzmi jak tania i nieskuteczna zagrywka marketingowa? Bo właśnie tym jest, a próba wmówienia komukolwiek, że Solarin, super bezpieczny smartfon jest wart swojej ceny, chyba się nie udała.

Zanim przejdziemy do niezbyt imponującej specyfikacji, warto wyjawić cenę urządzenia. Otóż za Solarina zażyczono sobie 9500 funtów, co w przeliczeniu na złotówki daje ponad 50 tysięcy złotych, a po doliczeniu opłat podatkowych możemy śmiało założyć, że kosztowałby u nas ponad 60. Taką cenę podało The Verge, ale na stronie najtańszy model to już 13 tysięcy funtów, co daje ponad 70 tysięcy złotych. Plus podatki. Najdroższa wersja? Nie pytajcie. Jednak to, że smartfon nie trafi na nasz rynek możemy mieć jak w banku. I szczerze, ale nie mamy czego żałować, bo Solarin to wydmuszka udająca tylko, że potrafi dać coś w zamian.

Solarin zdjęcie smartfona

5,5 calowy wyświetlacz IPS LCD (2560×1440 px, 534 ppi) pokryto szkłem ochronnym Gorilla Glass 4. Pod maską umieszczono ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 810 z grafiką Adreno 430, a jego pracę wspierać ma 4 GB RAM. Na dane przeznaczono imponujące 128 GB. Wrażenie robi także matryca aparatu głównego, która ma 24 Mpix, choć przysłona f/2.0 szału już nie robi. Ale za to jest optyczna stabilizacja obrazu i można nagrywać filmy w 4K i 30 klatkach na sekundę. Przednia kamera to już 8 Mpix i 75 stopniowy kąt widzenia. Akumulator ma pojemność 4040 mAh i w trybie czuwania ma wytrzymać dwa tygodnie. Specyfikacja jak widać nie jest najgorsza, ale nie tłumaczy w żadnym stopniu ceny.

Ta podyktowana została oprogramowaniem, które ma zapewnić bezpieczeństwo danych. Pozwoli ono za szyfrowanie wiadomości oraz połączeń głosowych, dysku urządzenia i uchroni np. przed szkodliwymi mailami. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że do włączenia tych wszystkich zabezpieczających bajerów służy przycisk umieszczony na tyle urządzenia. Jedno pstryknięcie i magicznie nasz smartfon jest zabezpieczony. Tylko, że Sirin Labs dużo obiecuje, ale sposób szyfrowania pozostaje ich tajemnicą. To akurat nie dziwi, ale wypadałoby wyjaśnić odrobinę klientowi dlaczego jego słuchawka kosztuje tyle co nowy samochód.

Warto dodać, że włożony do środka procesor miał w przeszłości trochę problemów z przegrzewaniem, a system oparto na Androidzie Lollipop. Telefon waży słuszne 250 gramów (!), a jego desing jest tragiczny. No i lepiej trzymać go z dala od wody, bo norma IP 54 chroni go tylko przed bryzgami wody. Mamy wymieniać dalej?

Źródło: TheVerge, Sirin Labs
Fot: jw.

_____________________________________

Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...