LG Q8 to smartfon, którego nie kupisz

Koreański producent zapowiedział właśnie model LG Q8, o którym wiemy już wszystko. Choć zastosowane komponenty oraz design pozwalają nazywać urządzenie ciekawym, pozytywne wrażenia psuje zbyt wysoka w stosunku do możliwości cena. Dodatkowo nie ma pewności co do rynków dystrybucji…

LG Q8

Zapowiedź LG Q8 jest tą z gatunku dyskretnych. Producent nie przesadził z działaniami promocyjnymi, choć nie ma pewności co do tego, czy nie zaskoczy nas potężną kampanią w późniejszym okresie. Urządzenie możemy określić mianem LG V20 lite/mini, gdyż jest ono nie tylko podobne do zeszłorocznego flagowca, ale cechuje się zbliżoną konfiguracją techniczną. Zasadniczo smartfon uznałbym za ciekawy, gdyby nie jedna sprawa. Cena jest, delikatnie mówiąc przesadzona, szczególnie że na rynku zrobiło się nieco tłoczno.

LG Q8, czyli jak zarobić na odgrzewanym kotlecie

Nie zrozumcie mnie źle, Q8 jest naprawdę interesującą propozycją, ale tylko pod względem możliwości. W zasadzie przyglądając się twardym danym ze specyfikacji technicznej, nie sposób odnieść wrażenia, że ma się do czynienia z flagowym modelem sprzed roku. Popatrzcie sami:

  • 5,2-calowy ekran Quantum IPS
  • Rozdzielczości 2560 x 1440 pix
  • Jasność 500 nitów
  • Corning Gorilla Glass czwartej generacji
  • Wyświetlacz dodatkowy o rozdzielczości 1040 x 160 pix
  • Układ Qualcomm Snapdragon 820
  • Grafika Adreno 530
  • 4 GB LPDDR4 RAM
  • 32 GB szybkiej pamięci wewnętrznej UFS
  • Gniazdo MicroSD
  • Aparat główny z dwoma obiektywami 16 Mpix i 8 Mpix, szeroki kąt 135 stopni, optyczna stabilizacja obrazu
  • Przednia kamerka do selfie 5 Mpix
  • Akumulator o pojemności 3000 mAh
  • IP67
  • Czytnik linii papilarnych
  • HiFi Quad DAC
  • USB-C
  • Android 7.0 Nougat
  • Wymiary 149 x 72 x 8 mm
  • Waga 146 gramów

Wiem, marudzę, ale zrozumiecie, co mam na myśli, kiedy poznacie oficjalną cenę wynoszącą 599 euro. W bezpośrednim przeliczeniu daje nam to kwotę 2500 złotych. W mojej ocenie jest ona lekką przesadą i mam nadzieję, że sprzęt możliwie szybko potanieje. Mam jeszcze jedną złą wiadomość — wspomniana cena dotyczy włoskiego kanału sprzedaży, a co za tym idzie, u nas w Polsce sprzęt może okazać się nieco droższy. W zasadzie jest to niemal pewne.

Czym więc jest LG Q8?

LG Q8

W mojej ocenie właściwym określeniem byłaby “zapchajdziura”. Nie brzmi to zbyt elegancko, ale pasuje do Q8 jak znalazł. Dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniem.

Ubiegłoroczny flagowiec V20, którego opisywany sprzęt przypomina, nieco się już zestarzał. Bezpośredni następca, czyli V30 zostanie najprawdopodobniej zaprezentowany dopiero podczas zbliżających się targów w Berlinie. LG Q8 jest więc czymś, co może wypełnić lukę wydawniczą. Zastanawiacie się pewnie, skąd więc wzięła się teoretyczna przynależność do serii “Q”. Możliwe, że jest to wyłącznie zagrywka mająca na celu przyciągnięcie uwagi klienta. Premiera teoretycznie niższego modelu LG Q6 odbyła się raptem tydzień temu, a więc emocje jej towarzyszące nie zdążyły jeszcze opaść. Firma może w ten sposób starać się skorzystać na wywołanym wcześniej szumie medialny, co według mnie ma właśnie miejsce teraz.

Dlaczego sądzę, że LG Q8 to smartfon, którego nie kupisz? Powodów jest kilka. Pierwszy to naturalnie średni stosunek ceny do jakości i fakt bazowania na nazewnictwie. Byliśmy już świadkami podobnych zabiegów i wiemy, że kończą się one średnio. W najlepszym wypadku wsparcie w postaci aktualizacji systemowych “milknie” po roku. Drugim ważniejszym powodem jest dystrybucja. Okazuje się, że nie ma pewności co do tego, czy LG Q8 pojawi się oficjalnie na polskich półkach sklepowych.

Źródło: PhoneArena, LG IT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...