Nowa Klawiatura Google – konkurencja nie ma szans

Gigant z Moutain View zaktualizował właśnie klawiaturę systemową w Androidzie. Skłamałbym twierdząc, że są to jedynie kosmetyczne zmiany. Jest to chyba najpotężniejszy update od czasów premiery Lollipopa.

GoogleKeyboard750x300

Moją główną platformą (mobilną) systemową jest Android. Jako że cenię sobie rozwiązania Google, na co dzień korzystam z wirtualnej klawiatury będącej produktem giganta. Choć konkurencja jest dobra, a miejscami była nawet lepsza – rozwiązanie stockowe było mi najbliższe. Czasami brakowało mi co po niektórych opcji, w które wyposażone były Swype czy SwiftKey, ale to już przeszłość – wczorajsza aktualizacja Google Keyboard pozamiatała.

W przypadku smartfona rozwiązanie odpowiadające za wprowadzanie tekst jest niezwykle istotne. Wyszukiwania, komunikatory wydawanie poleceń – bez klawiatury się nie obejdzie, gdyż wprowadzanie głosowe nie zawsze działa tak jak byśmy tego chcieli. Nawet jeśli urządzenie rozpoznaje pojedyncze słowa lub nawet zdania robi to zazwyczaj w idealnych warunkach akustycznych jak zamknięte ciche pomieszczenia. Właśnie dlatego klawiatura jest jednym z najistotniejszych elementów systemu. Warto poświęcić dłuższą chwilę na to, aby dobrać właściwy do swoich preferencji produkt. Ja wybrałem Google Keyboard, z którym „walczę” już od czasów Androida 4.4 KitKat. Zdarzały mi się krótsze „romanse” z SwiftKey, Swype, TochPal oraz klawiaturami wbudowanymi w nakładki systemowe, ale zawsze wracałem do wspomnianej aplikacji. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – cenię produkt za prostotę, spójność wizualną, niesamowitą responsywność oraz bogatą bazę emoji. Po wczorajszej aktualizacji upewniłem się tylko w twierdzeniu, iż dokonałem właściwego wyboru…

Zgadza się – wczorajsze uaktualnienie Klawiatury to niemałe zaskoczenie. Spodziewałem się drobnych zmian, ewentualnie pojedynczej nowej funkcji. Po co ulepszać produkt, który i tak jest świetny? Okazuje się, że aplikację udoskonalono, w taki sposób, aby „wymagający” userzy wspomnianych wcześniej kombajnów klawiaturowych otrzymali „wszystko” czego potrzebują. Czy się to udało? W mojej ocenie tak, choć obawiam się, że zmniejszyło to „prostotę” aplikacji. Co prawda w stopniu nieznacznym, ale jednak. Sprawdźmy zatem, co takiego przygotowało dla nas Google.

01Keyboard

Androidowa brać stwierdziła jednogłośnie, iż klawiaturze brakuje trybu obsługi jedną ręką. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Stosowanie coraz większych ekranów w urządzeniach mobilnych wymusza poniekąd lekki upgrade metod wprowadzania tekstu. Choć sam z opcji korzystać nie będę, bo nie odpowiada ona mi wizualnie, jestem przekonany o tym, iż jej pojawienie się było zwyczajnie potrzebne. Podobnie wygląda sprawa regulacji wysokości klawiatury – tak wysokości. To rzadko spotykana opcja, ale jak zdążyłem się przekonać – niezwykle przydatna. Właściwie dzięki niej możemy idealnie dostosować klawiaturę do swoich preferencji.

Kolejne zmiany również zasługują na poświęcenie im kilku słów. Usuwanie długich zdań bywało dotychczas kłopotliwe. Może nie tyle kłopotliwe, co czasochłonne. Teraz chcąc usunąć wielowyrazowy test wystarczy przeciągnąć klawisz backspace w lewi i już – wszystko znika. Wygodniej się nie da. Właściwie to można by było skopiować rozwiązanie w celu usprawnienia nawigacji po wyrazach. Bądźmy szczerzy – próby „trafienia” pomiędzy literki to istna męka. Mam dla was dobrą wiadomość – od teraz chcąc „poruszać” się po tekście wystarczy przeciągnąć spację w lewo lub prawo.

01Keyboarda

Problematyczne bywało też błędne wprowadzenie słowa, co skutkowało częstymi podpowiedziami tegoż „kwiatka”. Rozwiązania tej niedogodności były dwa – czyszczenie całej historii słownika lub wielokrotne odrzucanie propozycji stosowania błędnego słowa. Obydwa sposoby były delikatnie mówiąc kiepskie. Na szczęście to już przeszłość – teraz wystarczy przytrzymać dłużej niepożądane słowo i przeciągnąć je do góry, wprost do „kosza”.

Ostatnią zmianą, nie licząc „drobnych” usprawnień jest teoretycznie teoretyczne łatwiejszy dostęp do emoji. Dlaczego teoretycznie? Cóż – w mojej ocenie faktycznie jest szybciej, ale problem w tym, że te „szybciej” możemy osiągnąć na kilka sposobów. Ja co prawda będę w dalszym ciągu korzystał z „rozszerzenia” przycisku enter, ale cała zmiana potrafi lekko zagubić usera.

Czy powyżej opisane nowości oznaczają, że Klawiatura Google nie będzie już tak prostym narzędziem? Skądże – w dalszym ciągu będzie to produkt szybki, wygodny i sprawny. Nowe opcje mają przyciągnąć kolejnych użytkowników, ale nikt nie każe nam z nich korzystać. Właściwie przy odrobinie chęci będą dla usera niezauważalne.  

Źródło: Własne.

_________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór sprzętu w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

236 More posts in Aplikacje category
Recommended for you
Jak aplikacje w telefonie ułatwiają życie?

Smartfon ma dziś niemal każdy i to urządzenie, z którym mało kto się rozstaje. Towarzyszy...