Nowa przeglądarka od BitTorrent zmienia postrzeganie sieci

Z jakiej przeglądarki korzystacie? Tych topowych jest raptem kilka. W rankingach przoduje Chrome, tuż za nim, ze sporą stratą, pojawia się Internet Explorer, Firefox, Safari oraz Opera. Te mniej znane mają zaledwie siedem procent udziałów w rynku. Maelstrom sytuacji raczej nie zmieni, ale wygląda interesująco.

 
bit 750x300 1
 
To, że BitTorrent zajęło się produkcją nowej przeglądarki, wiadomo było już od jakiegoś czasu. Jednak chętni do przetestowania nowości musieli zdobyć specjalne zaproszenie. Metoda wykorzystana przez BitTorrent znana jest od dawna i daje poczucie wyjątkowości tym, którzy takie zaproszenie dostali. Teraz, każdy kto ma ochotę, może przetestować Maelstrom. O ile posiada na pokładzie swojego sprzętu Windowsa.
Project Maelstrom nie jest zwykłą przeglądarką. Będąca cały czas w fazie testów, opiera się na zupełnie innym podejściu do wczytywania stron. BitTorrent znany jest z tego, że swoje działania opiera na udostępnianiu plików (BitTorrent, uTorrent czy BitTorrent Sync). I na podobnej zasadzie ma działać Maelstrom, czyli w grę wchodzi protokół P2P (peer-to-peer). Pomysł, by każdy komputer w sieci był zarówno hostem, jak i serwerem, stanowił początkowo idee internetu. To jednak scentralizowana sieć stała się jego sercem, ale P2P cały czas ma się dobrze. Maelstrom nie jest rozwiązaniem „na już”, ale jak przyznali sami twórcy, na kolejne dwadzieścia lat rozwoju sieci.
Oparty na Open Sourceowym Chromium Maelstrom ma działać podobnie jak Torrenty. Czyli im więcej osób będzie seedowało daną stronę, tym szybciej będzie można ją wczytać. Obecnie w większości korzysta się ze scentralizowanych serwerów, gdzie dane pobierane są z jednego miejsca. Maelstrom może to zmienić. Jednak by projekt działał dobrze i szybko, będzie z niego musiało korzystać wielu użytkowników. Przyzwyczajeni do jednego rozwiązania klienci nie dadzą się jednak tak łatwo przekonać do nowości.
 
bit 750x300 2
 
Sam pomysł przeglądarki opartej na protokole P2P wydaje się ciekawy, ale niezbyt przydatny. Wprawdzie Maelstrom będzie obsługiwał także HTTP, ale większość wczytywania stron ma się odbywać właśnie na P2P. Przeglądarka protokół ma wybierać sama, lecz sens jej istnienia  uwarunkowany jest dla peer-to-peer. Z wersji beta skorzystało już 10 tysięcy developerów oraz ponad 3,5 tysiąca wydawców, którzy chętnie wspierają Project Maelstrom. To niemały sukces, choć do otwierania szampana jeszcze daleko.
Propozycje Maelstrom mogą rozwiązać wiele problemów (np. przeładowanie strony czy zbyt duża liczba użytkowników), ale co w sytuacji, gdy będziemy chcieli wysłać jakiś formularz? Czy przesyłanie danych przez komputery innych zostanie jakoś zabezpieczone? Z całą pewnością tak, ale czy odpowiednio?
Źródła: Maelstrom
Fot: jw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...