Obsesyjne robienie selfie uznano za zaburzenie psychiczne

Lubicie zdjęcia typu selfie? Świetnie, ale czy zdajecie sobie sprawę, że może to być początek choroby psychicznej nazwanej “selfitis”, czyli selficyzm? Badanie przeprowadzone przez Jonarthana Balakrishnana z Thiagarajar Shool of Management w Madura w Indiach oraz Marka D. Griffiths z Nottingham Trent University w Nottingham w Wielkiej Bytanii zakończono ostatecznym sklasyfikowaniem selficyzmu jako zaburzenia psychicznego. Zabawne? Niekoniecznie.

Selfie

Zdjęcia selfie przeżywają dziś niesamowity rozkwit. Popularne “focie z rąsi” wykorzystywano już wiele lat temu, ale dopiero teraz, kiedy frontowe kamerki montowane w smartfonach zyskują na jakości, możemy mówić o istnym szaleństwie na punkcie autoportretów. Okazuje się jednak, że ten z pozoru niewinny trend powoli przeradza się chorobę, uzależnienie, które niebawem będzie trzeba leczyć.

Selfie i selficyzm

Przyznam, że początkowo temat niezwykle mnie rozbawił. Czynność, której dokonujemy niemal codziennie, uznano za chorobę i poddano konkretnym badaniom. Wygląda na to, że sprawa jest poważna, zwłaszcza że selficyzm jako schorzenie może być porównywane z alkoholizmem lub nawet schizofrenią. Jak wyglądały wspomniane badania?

W procesie wzięło udział aż 225 studentów z Indii, których przyporządkowano do trzech grup — osoby na pograniczu choroby, osoby z zaburzeniami oraz osoby z zaburzeniami przewlekłymi. Na potrzeby badania stworzono specjalną skalę, z którą możecie zapoznać się poniżej.

  1. Selfie dają mi dobre samopoczucie
  2. Dzielenie się seflie tworzy zdrową konkurencję z przyjaciółmi i współpracownikami
  3. Zyskuję uwagę udostępniając autoportrety w mediach społecznościowych
  4. Jestem w stanie zmniejszyć poziom stresu wykonując autoportrety
  5. Czuję się pewnie wykonując autoportrety
  6. Zyskuję akceptację rówieśników (tworząc i udostępniając selfie)
  7. Dzięki selfie mogę lepiej wyrazić “siebie”
  8. Autoportrety pomagają podnieść status społeczny
  9. Czuję się popularny udostępniając materiały w mediach społecznościowych …

To jedynie 9 z 20 punków na skali zachowania selficyzmu. Z pełną listą i dokładną metodyką badań możecie zapoznać się TUTAJ. W kwestii wyników — u aż 57,5% badanych mężczyzn stwierdzono zaburzenia selfitis, u 40% objawy były ostre, u 25,5% przewlekłe, zaś u 34% zaobserwowano objawy na pograniczu choroby.

Co dalej?

Selficyzm, jak mniemam, może się nasilać, a co za tym idzie, konieczne jest dokładne przebadanie schorzenia i opracowanie skutecznych metod przeciwdziałania zjawisku oraz metodyki leczenia. Co o zagadnieniu twierdzi sam Balakrishnan, dowiadujemy się z wypowiedzi dla dziennika New York Post.

Zazwyczaj osoby cierpiące na tę chorobę cierpią na brak pewności siebie i starają się“ dopasować ”do otoczenia i mogą wykazywać objawy podobne do innych potencjalnie uzależniających zachowań

Teraz istnienie tego stanu zostało potwierdzone, mamy nadzieję, że zostaną przeprowadzone dalsze badania, aby lepiej zrozumieć…

Przyjrzyjcie się skali ustalonej przez badaczy i przeanalizujcie swoje zachowania i uczucia towarzyszące procesowi tworzenia zdjęć typu selfie oraz udostępnianiu rzeczonych materiałów w mediach społecznościowych. Kto wie, może odkryjecie u siebie selficyzm, czego oczywiście wam nie życzę. Sam potraktuję temat jako ciekawostkę, gdyż moja aktywność związana z dzieleniem się autoportretami jest niezwykle skromna. Nie sądzę, abym stanowił grupę ryzyka.

Źródło: Phonearena, NYPost, link.springer

Foto: Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...