Pixel C — odpowiedź Google na Surface 3 oraz iPada Pro

Podczas wczorajszej konferencji, na której to pokazano nowe Nexusy, mieliśmy okazję zapoznać się z dość ciekawym tworem Google’a — Pixelem C. Naprawdę ciężko zaszufladkować urządzenie do jednej kategorii, więc przyjmijmy, iż mam do czynienia z tabletem, choć nie nazwałbym go następcą ubiegłorocznego Nexusa 9.

PixelC4

Ostatnimi czasy obserwujemy dość ciekawą tendencję na rynku Hi-Tech. Mianowicie giganci (choć nie tylko) branży wprowadzają do swoich ofert tablety wyróżniające się ekranami o sporych przekątnych oraz podzespołach, które bez wątpienia zapewnią niesamowitą wydajność i to nawet w przypadku bardziej wymagających zadań. Przykład? Nie trzeba szukać daleko.

Weźmy pierwsze  z brzegu Apple i tablet iPad Pro, o którym pisałem tutaj. Spójrzmy prawdzie w oczy, jest to sprzęt aspirujący do miana zastępcy pełnoprawnego PC, choć co poniektórzy mogą obrazić się na mnie za przypisywanie tabletom zbyt zaawansowanych możliwości. Dla przeciętnego, zaznajomionego z technikaliami usera sprzęt taki w zupełności wystarczyłby do konsumpcji wszelakich multimediów, codziennych zadań czy nawet pracy i nie mówię tutaj wyłącznie o zabawie z edytorem dokumentów.

Koniec rozważań, wróćmy do tematu. Zważając na opisywany wyżej trend, Google stanęło na wysokości zadania, czego efektem była wczorajsza premiera Pixela C. Nazwa wybrana nieprzypadkowo, gdyż marka była przypisywana wcześniej jedynie flagowym Chromebookom, które mogliśmy uznać za wzór w swojej klasie. Nie inaczej jest z najnowszym dzieckiem giganta z Mountain View. Google chce ewidentnie wywrzeć na klientach wrażenie produktu Premium (kolejne skojarzenie z iPadem), i wiecie co? Bardzo się z tego powodu cieszę i patrząc na specyfikację techniczną, przyklaskuje poczynaniom firmy.

PixelC3

W tablecie będącym tematem wpisu zastosowano 10,2-calowy ekran, którego rozdzielczość wynosi aż 2560 x 1600 pikseli. Nie muszę chyba tłumaczyć, iż takie zagęszczenie pix sprawi, iż praca na urządzeniu, którego proporcje przypominają kartkę A4, będzie czystą przyjemnością? Dodajmy do tego jeszcze skalę jasności, która sięga 500 nitów i „banan” nie zejdzie nam z ust.

Wydajność? Bez obaw układ Nvidii — Tegra X1, wraz z 3GB pamięci operacyjnej RAM, z pewnością poradzi sobie nawet z najbardziej zaawansowanymi zadaniami. Miłym smaczkiem jest też zastosowanie portu USB-C oraz obsługa szybkiego ładowania, dzięki czemu po 10 minutach podłączenia do źródła zasilania utrzymamy nawet 4 h pracy urządzenia.

Czym byłby zaawansowany tablet bez klawiatury? Niczym, dlatego projektanci pomyśleli również o tym jakże ważnym akcesorium. Wspominany dodatek robi wrażenie — chłodny i elegancki design w połączeniu z naprawdę ciekawym sposobem mocowania oraz możliwością ładowania indukcyjnego klawiatury, robi wrażanie.

Naturalnie tablet pracuje pod kontrolą najnowszego Androida w wersji 6.0, zaś ceny samego urządzenia przedstawiają się następująco:

  • 32GB – 499 $
  • 64GB – 649 $

Jeśli dodatkowo zdecydujemy się nabyć akcesorium w postaci klawiatury, do kosztów zakupu powinniśmy doliczyć 149 dolarów.

Źródło: Google

________________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór sprzętu w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

558 More posts in Sprzęt category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...