Składanie zamówienia w sklepie internetowym Orange to farsa, realizacja również

Z usług operatora sieci komórkowej Orange korzystam od lat. Cenię sobie produkty, rozwiązania oraz rabaty oferowane przez “pomarańczowych” i dobrego wrażenia nie psuły nawet pojedyncze incydenty, które zmuszały mnie do złożenia reklamacji. Skargi rozpatrywane były szybko i satysfakcjonująco dla obydwu stron. Niestety, od pewnego czasu z Orange dzieje się coś złego. Uściślając — chodzi o sklep internetowy, który zdaje się żyć swoim życiem.

Orange

Wiele razy napotykałem się na komentarze klientów sieci Orange, którzy zawiedli się na procesie zamawiania urządzeń w sklepie internetowym operatora. Ba, niezadowoleniem dotyczącym przedłużania umowy u “pomarańczowych” podzielili się ze mną również zaufani znajomi. Sam nie miałem wątpliwej przyjemności doświadczyć nierzetelności, błędów ani “oszustw” sieci komórkowej. Do czasu. Wraz z próbą przedłużenia aktywnej umowy w Orange dołączyłem do grona zawiedzionych abonentów, którzy czują się przez firmę lekceważeni. Postępowanie reklamacyjne trwa, za co mogę dziękować jedynemu kompetentnemu konsultantowi, który zbadał problem razem ze mną. Wynik nie jest jeszcze znany, ale chciałbym, abyście składając zamówienie w sklepie internetowym pomarańczowych, mieli na uwadze ryzyko wystąpienia komplikacji.

Sklep internetowy Orange

Od niego wszystko się zaczęło. Nie będę określał dokładnej liczby usług w sieci, z których korzystam. Nadmienię tylko, że jest ich więcej niż dwie. Jedna z umów dobiegała właśnie końca, dlatego też zdecydowałem się na jej przedłużenie. Nie ukrywam, że jednym z bodźców była atrakcyjna na tle konkurencji oferta z telefonem. Zdecydowałem się na konkretny wariant i złożyłem zamówienie.

Problemy zaczęły się już podczas wypełniania rubryk z danymi. Okazało się, że musiałem wypełniać je trzykrotnie, czemu winny były błędy po stronie witryny. Nie wzbudziło to mojego niepokoju, gdyż w przeddzień złożenia przeze mnie zamówienia, sklep internetowy Orange był aktualizowany. Finalnie, zlecenie zamówienia zostało przyjęte poprawnie, a przynajmniej tak mi się wydawało.

W chwili obecnej trwa weryfikacja podanych *przez Ciebie danych. *

Po poprawnej weryfikacji Twoje zamówienie zostanie przekazane do realizacji.

Szczegóły Twojego zlecenia możesz sprawdzić na stronie orange.pl/status podając numer zamówienia. — taki komunikat otrzymałem drogą mailową.

Na stronie pozwalającej śledzić los zamówienia pojawił się komunikat:

Towar, który wybrałeś w zamówieniu został zarezerwowany, niebawem zamówienie zostanie przekazane do realizacji

Status zamówienia:Nowe

Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że status nie zmienił się przez siedem dni. Z doświadczenia wiem, że status przechodził na “realizację” już po kilku godzinach. Postanowiłem zapytać o przedłużenie umowy konsultantów. Tutaj zaczęły się schody, niekompetencja oraz zbywanie klienta.

Obsługa klienta

Orange

Po pierwszej rozmowie z konsultantem zostałem poinformowany o tym, że średni czas realizacji zamówienia wynosi od 3 do 5 dni. W niektórych przypadkach sprawa przeciąga się do maksymalnie 10 dni i tyle właśnie powinienem poczekać. Pomyślałem, że może najzwyczajniej w świecie brakuje na magazynie towaru. Moje przypuszczenia potwierdził konsultant, ale nie brzmiał przekonywująco. Postanowiłem poczekać.

Znajomi zaczęli sugerować mi ponowny kontakt z Orange w celu dokładnego wyjaśnienia sprawy, uzasadniając konieczność możliwością pomyłki operatora. Dzięki Bogu posłuchałem przychylnych mi osób, gdyż sprawa okazała się nieco problemowa. Druga próba “rozmowy” z pomarańczowymi odbyła się za pośrednictwem mediów społecznościowych, gdyż pracownik czatu na stronie Orange nie mógł prześledzić losu “zamówienia”. Naturalnie tutaj również zostałem uraczony ubraną w wygodne określenia regułkę, która nijak miała się do stanu faktycznego. Nie dałem za wygraną…

Zadzwoniłem na infolinię sprzedażową, która teoretycznie powinna obsługiwać zamówienia sklepowe. Po którymś z kolei nudnym do bólu odsłuchaniu regułki dowiedziałem się, że powinienem skontaktować się z biurem obsługi klienta. Wróciłem więc do punktu wyjścia. Po połączeniu z konsultantem, za które oczywiście płace z własnej kieszeni, spotkało mnie spore zaskoczenie. Dodam — miłe zaskoczenie. Pan, z którym miałem przyjemność rozmawiać, wysłuchał mnie i próbował pomóc, analizując dostępnymi u siebie narzędziami punkt, w którym utknęło moje zamówienie.

Dzięki Panu Łukaszowi wiem, że moje zamówienie zostało wstrzymane. Jako powód wskazano zaległości w płatnościach. Zabawne, gdyż od początku mojej przygody z Orange płaciłem wszystkie rachunki przed czasem. Podobnie przedstawiała się kwestia finansowych relacji z innymi podmiotami. Konsultant również wydawał się zaskoczony, dlatego zdecydował się złożyć reklamację ze swojej strony w celu wyjaśnienia problemu.

Sprawa jest obecnie w toku i nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób zostanie rozwiązana. Niezależnie od jej wyniku, warto mieć na uwadze, że zamówienia internetowe w sieciach komórkowych mogą być problemowe, zaś konsultanci, zamiast wykazać się rzetelnością i chęcią pomocy, działają schematycznie. Najzabawniejsze jest, że status zamówienia do tej pory nie uległ zmianie.

2 komentarze

  • Łukasz napisał(a):

    Ja mam identyczną sytuację. Wczoraj rozmawiałem z pania ze sklepu. Internetiowego która wznowiła to zamówienie i obiecała że najpóźniej do połowy przyszłego tygodnia będzie u mnie kurier. Niestety sratus zamówienia nadal się nie zmienił. Poczekam do srody i jak nic sie nie wydarzy to będę znowu dzwonić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

214 More posts in felietony category
Recommended for you
Wojna redaktorów: Keynote Apple – warto było czekać?

Keynote Apple jak zwykle sprawiła, że cały świat zaczął mówić o gigancie z Cupertino. Dlaczego...