Telewizor bez połączonej anteny telewizyjnej to nie szaleństwo

Tradycyjna telewizja linearna przestała mieć dla mnie znaczenie wiele lat temu. Kiedy zasmakowałem w pierwszych dostępnych w moim zasięgu usługach VOD, zmieniłem moje nastawienie do konsumpcji treści wideo. Dziś, trzymam w salonie telewizor, który „nie ma pojęcia” o istnieniu kabla antenowego i wiecie co? Dobrze mi z tym.

Telewizor
fot. Pixabay

Dla niektórych telewizja linearna ulokowana w tak zwanym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej jest wystarczająca. Znajdziemy tam informacje z kraju i ze świata, wydarzenia sportowe, programy publicystyczne, bajki, a niekiedy nawet interesujące produkcje filmowe oraz seriale. Niestety, ogólny poziom oraz brak możliwości decydowania o tym, kiedy i jaki kontent będę oglądał, dyskwalifikuje w moich oczach wspomniane rozwiązanie. Co zatem z telewizją satelitarną oraz cyfrową?

Tutaj sprawa wygląda bardzo podobnie. Opłacam „kablówkę” tylko ze względu na internet od dostawcy. W zasadzie koszty pojedynczej usługi były niemal identyczne z pakietem TV, stąd zdecydowałem się na takowe połączenie. Telewizor, do którego połączyłem antenę, umieściłem w sypialni, ale osobiście z niego nie korzystam. Sprzęt jest wykorzystywany sporadycznie przez moją żonę, która ogląda na nim jedynie dwa seriale. W zasadzie oglądała, gdyż z powodu ograniczonej ilości czasu często nie może pozwolić sobie na seans o ściśle określonej godzinie. Tutaj z pomocą przychodzi smart tv, który zakupiłem kilka tygodni temu.

Telewizor bez anteny

Większość treści wideo konsumowałem na komputerze oraz smartfonie, ale niecały miesiąc temu postanowiłem zakupić dedykowany tego typu rozrywce sprzęt. Telewizor, a konkretnie 50-calowy smart tv od LG z systemem WebOS miał być moim oknem na YouTube, Netflixa, Playera i kilka mniej popularnych usług z wideo na życzenie. Dostęp do wspomnianych materiałów skutecznie odsuwał mnie od pomysłu korzystania z linearnej telewizji. Filmy, seriale, dokumenty oraz programy satyryczne – wszystko znajdę we wspomnianych serwisach. Nawet informacje w postaci Faktów (lub jak kto woli — Wiadomości) odtworzę wtedy, kiedy będę miał na to ochotę.

Telewizor
fot. Pixabay

Fakt, nie jest to nic szczególnego w dzisiejszych czasach, ale moje wcześniejsze doświadczenia z nieużywaniem telewizora, a teraz z jego wykorzystaniem bez podłączenia anteny pokazują, że telewizor jest dziś czymś zupełnie innym niż kilka lat wstecz. Widzę to również po znajomych, którzy w podobny sposób konsumują treści wideo.

Zastanawia mnie tylko jedno — czy, a raczej, kiedy tradycyjne media telewizyjne permanentnie przerzucą się na tryb dostępu na żądanie. Inteligentne telewizory kupicie na Vipelektrogadzet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

386 More posts in felietony category
Recommended for you
Premiera Domu z Papieru
Premiera Domu z Papieru i garść nowości na weekend od Netflix

Dziś premiera Domu z Papieru, czyli kolejnej odsłony serialu cieszącego się ogromną popularnością. Co jeszcze...