Wygląd PlayStation5 ujawniony? Oby ten sprzęt tak nie wyglądał

Kiedy poznamy nową konsolę od Sony? Wiele wskazuje na to, że wygląd PlayStation 5 oficjalnie zostanie zaprezentowany na początku 2020 roku, ale już dziś poznaliśmy prawdopodobny wygląd dev-kitu. To konsola w innej formie, niż ta, która może trafić na rynek, ale mimo wszystko w poprzednich latach jej wygląd był zbliżony do oficjalnej wersji sprzętu. I mamy ogromną nadzieję na to, że tym razem tak nie będzie.

znak zapytania
Fot. PixaBay

Wygląd konsoli może nie jest najważniejszym z elementów, ale z całą pewnością bardzo ważnym. Szczególnie, że urządzenie zazwyczaj wystawione jest na widoku, bo przecież musi być do niego stały dostęp, by móc włożyć płytę czy po prostu żeby zapewnić odpowiednią wentylację. W przypadku konsoli od Sony, na przestrzeni lat jej wygląd ulegał dość sporym zmianom, choć finalnie każde z urządzeń było do siebie dość podobne. Można zaryzykować stwierdzenie, że „miały tą samą linię”. A co z kolejną generacją sprzętu?

Wygląd PlayStation 5

Kilka dni temu pojawiły się wizualizacje tego, co opatentowało Sony. Według niektórych to projekt pokazujący dev-kit, czyli specjalny zestaw, który trafia do developerów przygotowujących tytuły już na nową generację. To też może oznaczać, że właśnie poznaliśmy wygląd PlayStation 5, który mówiąc łagodnie, dość mocno odbiega od tego, co reprezentuje sobą obecna generacja sprzętu. Tak naprawdę, to trudno znaleźć wyjaśnienie na to, co takiego Sony opatentowało, bo urządzenie przypomina statek kosmiczny. Albo bardzo dziwny projektor, bo do konsoli nie jest podobne zupełnie.

Czy to faktycznie będzie wygląd PlayStation 5 czy tylko wizualizacja, która ma zmylić media i podsycić ich zainteresowanie nową konsolą? Tego się za szybko nie dowiemy, ale przyjrzyjmy się z bliska temu projektowi, bo mimo wszystko są w nim interesujące elementy. Kształt w literę V, a raczej w odwróconą literę V, jest bardzo odważnym posunięciem. Ma jednak swoje plusy, bo dzięki temu na urządzeniu zmieści się więcej wentylatorów. Pierwsza generacja konsol od Sony potrafiła pracować tak głośno, że budzili się ludzie w sąsiednim województwie, kiedy zasiadało się do God of War. No może trochę przesadzamy, ale wiecie co mamy na myśli.

Wygląd PlayStation 5
Fot. LetsGoDigital

Co wiemy o PlayStation 5?

Dodatkowo to raczej mało prawdopodobne, że na frontowym panelu nowej konsoli znalazło się tyle wejść na USB. Obecnie są tylko dwa i to zdaje się być dobrym rozwiązaniem, a już na pewno nie będzie tych portów pięć. Cieszy obecność czytnika płyt, bo przez chwilę zastanawialiśmy się nad tym, czy przypadkiem Japończycy nie postawią zupełnie na dystrybucję cyfrową, ale na szczęście tak się nie stało. Sony już zresztą potwierdziło, że nowe PlayStation 5 będzie wspierało zarówno płyty, jak i cyfrowe wydania, więc przynajmniej przez jeszcze jedną generację, użytkownicy mogą odetchnąć z ulgą.

Skoro sam wygląd PlayStation 5 jest jeszcze tajemnicą, to spójrzmy na to, co już wiemy. Konsola powstaje od kilku lat, a pierwsi developerzy mają dostęp do dev-kitów. Urządzenie ma wspierać technologię ray-tracing, a dysk w konsoli ma być bardzo szybkim SSD. Sprzęt ma być kompatybilny z obecną generacją, czyli PlayStation 4, ale ma także wspierać rozdzielczość aż do 8k. Fanom nie pozostaje nic innego, jak czekać na to, aż Sony oficjalnie zaprezentuje swój sprzęt i miejmy nadzieję, że nastąpi to faktycznie z początkiem przyszłego rok. I choć zaprezentowany projekt wygląda interesująco, to mamy nadzieję, że konsola nie będzie jednak tak wyglądała. W tej kwestii jesteśmy jednak tradycjonalistami.

Gro oraz konsole nowej generacji, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Lets Go Digital / Twitter / Sony  / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3435 More posts in artykuły category
Recommended for you
Apple udostępniło po cichu Safari 13 dla komputerów Mac

Gigant z Cupertino udostępnił wczoraj aktualizację systemową iOS 13 i to właśnie na nią „rzucili się”...