Windows 8 lekcją pokory dla Windows 10

Dramatycznie niska liczba osób, które używają Windows 8 lub Windows 8.1 i bliskie katastrofalnych wyniki finansowe z tym związane sprawiły, że gigant z Redmond, jak twierdzi, stara się podejść zupełnie inaczej do swego nowego systemu. Czy aby na pewno?

Jeden z szefów Microsoftu Joe Belfiore w niedawno udzielonym wywiadzie oświadczył, że firma Billa Gatesa uczy się na błędach i – przynajmniej dostrzeżoną przez nich samych część – po raz drugi popełniać nie zamierza. Otóż jak oświadczył ów wiceprezydent do spraw systemów operacyjnych, jedną z głównych przyczyn porażki „ósemki” była otoczka zupełnej tajemnicy, panująca aż do samej premiery systemu. Belfiore przyznał też, że jego firma poczuła się zmuszona do zmiany podejścia do tego, w jaki sposób „uprawia swój biznes” – innymi słowy do zmiany sposobu podejścia do klienta.

Według ujawnionych informacji nowe Windows 10 testuje aż 3,7 miliona użytkowników, podobno przy każdym wyskakującym, nowym okienku, każdej przeprowadzanej operacji pojawia się w rogu przycisk z zapytaniem „czy podoba ci się, jak ta usługa wygląda, czy nie?”. Nietrudno odnieść wrażenie, że – pomimo konferencji dla mediów i różnych innych prezentacji nowego systemu, na których nie czuć nic innego niż samozachwyt i optymizm – szefostwo Microsoftu chyba ewidentnie, za przeproszeniem, „robi pod siebie” ze strachu czy nowy Windows odniesie sukces. Żeby rzecz bardziej zobrazować przytoczmy kilka bardzo podstawowych danych statystycznych: z przeprowadzonych badań wynika, że do tej pory 60% użytkowników używa wciąż Windows 7, kolejne miejsce zajmuje… Windows XP, który wciąż posiada 16%, dalej dopiero plasuje się Windows 8 wespół z Windowsem 8.1 – 15%. Żeby uświadomić sobie jak bardzo żenujący jest to wynik, pozwolę sobie zwrócić uwagę czytelnikom, że spora część ludzi, którzy się na to 15% składają to tacy, którzy zapewne nie mieli innego wyboru, bo są to właściciele nowego sprzętu, który coraz trudniej trafia się z innym preinstalowanym systemem.

Jeżelibyście chcieli zaopatrzyć się w „stary”, ale sprawdzony i dobry system operacyjny, jakim jest „siódemka” może warto by to było zrobić teraz, bo nie wiadomo jak długo będzie jeszcze w sprzedaży, gdy się pojawi – oczywiście boska, rewolucyjna i wspaniała – „dziesiątka”. Najbardziej chyba godną polecenia do użytku domowego wersję Home Premium możecie nabyć m. in. w naszym sklepie (tutaj).

Źródło: afr.com, pichost.me.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

445 More posts in felietony category
Recommended for you
Subskrypcja VOD
Subskrypcja VOD ma także wady, o których często zapominamy

Ostatnie kilka lat pokazuje, jak łatwo zachłysnąć się czymś nowym i pozornie wygodnym, by nagle...