Doogee X5 Max – smartfon za 360 zł już w Polsce

Chiński budżetowiec X5 Max z czytnikiem linii papilarnych wylądował w polskich sklepach. Czy niska cena to jedyny atut urządzenia?

Doogee5xmax750x300

Dzisiaj na pytanie postawione na wstępie odpowiem od razu – nie, cena nie jest jedynym atutem tytułowego Doogee. W przeciwnym razie nie byłby on tematem mojego wpisu…

Urządzenie nie jest najwyższych lotów – to prawda, ale patrząc na specyfikację techniczną oraz design, nie mogę uwierzyć w to, że sklepy wyceniają go na śmieszną kwotę 360 złotych. Wspomniana słuchawka może pochwalić się 5-calowym ekranem IPS, wyświetlającym obraz w rozdzielczości 1280 x 720 pikseli – to niewiele, ale zapewniam was, że pozwoli to na przyjemną pracę z urządzeniem. Za wydajność odpowiada tutaj czterordzeniowy układ MediaTek MT6580 (4 x Cortex-A7), taktowany zegarem 1,3 GHz, grafika Mali-400 oraz zaledwie jeden gigabajt RAM. O ile procesor oraz GPU wydają się „w porządku”, o tyle już skromna pamięć operacyjna może dawać się we znaki podczas intensywnego użytkowania X5-tki.

Zdjęcia? Cóż, nie poszalejemy, gdyż producent przewidział tutaj dwa aparaty o matrycach w rozdzielczości 5 Mpix. Co prawda firma wspomina o tym, że zastosowano tutaj interpolacje do 8 Mpix, ale wątpię, czy przyniesie to jakiś pozytywny efekt. Z drugiej jednak strony wielokrotnie przekonywałem się o tym, że liczba megapikseli nie odzwierciedla w całości możliwości aparatu. Wracając do zdjęć – zapiszemy je na jedynie 8 GB pamięci na dane użytkownika. Całe szczęście, że producent wyposażył urządzenie w gniazdo na karty SD (do 32 GB), co pozwoli na przechowywanie większej liczby plików.

Moduły? LTE, Wi-Fi a/b/g/n, Bluetooth 4.0, Dual-Sim oraz radio FB – jednym słowem pełny komplet i przyznam, że zaskoczyło mnie to, że jakakolwiek firma zdołała wyposażyć budżetowca w tak sensowną konfigurację.

Doogee5xmax

Bateria – bomba

Na początku wspomniałem o tym, że niska cena nie jest jedynym atutem urządzenia. Po powyższym widzicie, że nie były to słowa bez pokrycia, jednak to co zrobiło na mnie największe wrażenie to bateria. Zgadza się – Doogee X5 Max skrywa akumulator o pojemności 4000 mAh. Jestem w szoku – i zdaje sobie sprawę z tego, że zapewni to nawet dwa dni pracy intensywnego użytkowania na jednym ładowaniu. W przypadku „typowych” zadań wynik może okazać się jeszcze lepszy, zwłaszcza że zastosowane tutaj podzespoły nie należą do energożernych.

To wszystko? Skądże – Doogee ma dla nas jeszcze jedną niespodziankę. Chodzi o czytnik linii papilarnych. Jest to chyba pierwszy i jedyny sprzęt w cenie do 400 zł, w którym znajdziemy ów moduł. Obawiam się jedynie o jego jakość i szybkość rozpoznawania „palca”. Jeśli błędne pomiary nie będą nagminne, będzie to do przyjęcia.

Jak wynika z powyższego – X5-tka to całkiem łakomy kąsek dla osób oszczędnych. Jeśli nie zraża was nie do końca „wiarygodna” chińska marka, możecie brać ów sprzęt w ciemno. Na koniec dodam tylko, że całość zamknięto w obudowie o wymiarach 154 x 77,1 x 9,9 mm, co przy wadze 145 gramów oznacza jedno – wygodę, oczywiście o ile tworzywo sztuczne, z którego wykonano Doogee nie okaże się zbyt śliskie.

Podsumujmy – za śmieszne 360 złotych dostaniemy całkiem solidny kawałek sprzętu pozwalający na w miarę spokojna pracę, ogromną baterię oraz czytnik linii papilarnych. Zastanówcie się przez chwilę, co w tej kwocie otrzymacie od konkurencji… pozostawię to bez komentarza.

Źródło: Doogee Polska

_________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór sprzętu w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...