Laptop, czyli droga od 12-kilogramowej walizki do ultrabooka

Pierwszy laptop, a w zasadzie protoplasta rzeczonej klasy urządzeń, został pokazany 36 lat temu. Aż dziw bierze, że z 12-kilogramowych walizek o wątpliwej użyteczności, sprzęt przeobraził się w ultramobilne konstrukcje, za pomocą których możemy wykonać niemal każde zadanie, jakie przyjdzie nam do głowy. Przejście tej, a jakże, długiej drogi nie byłoby możliwe bez miniaturyzacji podzespołów, na przykład przestrzeni “dyskowej”.

Laptop

Laptop to sprzęt, którego historia zaskakuje. Dziś ciężko nam wyobrazić sobie bez wspomnianego urządzenia dzień pracy, a nawet rozrywki. Przenośne komputery osobiste wykorzystywane są dziś na szeroką skalę i mam tu na myśli nie tylko domowe tudzież biurowe ich zastosowanie. Notebooki świetnie sprawdzają się w zadaniach wsparcia przemysłu, produkcji oraz nauki. Warto poznać, choć szczątkową historię sprzętu, któremu zawdzięczamy wiele.

Pierwszy laptop

Alan Kay z Xerox PARC wpadł na pomysł stworzenia urządzenia, które byłoby komputerem mieszczącym się w obudowie wielkości kartki A4. Naturalnie, integralną częścią sprzętu byłaby klawiatura, ekran, akumulator oraz łączność bezprzewodowa. Dynabook, bo tak nazwano urządzenie, pozostał niestety jedynie wizją, ale to jemu zawdzięcza się podjęcie późniejszych prac nad podobnymi rozwiązaniami.

Pierwszy laptop w pełnym tego słowa znaczeniu powstał w 1981 roku. Osborne 1 cechował procesor z zegarem taktowanym częstotliwością 4 MHz, 64 KB pamięci operacyjnej oraz dwa napędy z dyskietkami o rozmiarze 5,25“. 5-calowy wyświetlacz CRT, akumulator oraz łączna przestrzeń na dane (180 KB) to zestaw, który ważył łącznie 12 kilogramów. Z mobilnością sprzęt miał więc niewiele wspólnego. Na szczęście po Osborne 1 na rynku pojawiły się kolejne modele, wśród których znalazł się Epson HX–10. Sprzęt był lekki, gdyż ważył zaledwie 1,6 kg i to przy rozmiarze zbliżonym do zeszytu formatu A4. Specyfikacja, choć wyższa, w dalszym ciągu nie należała do potężnych. Sprzęt zyskał popularność między innymi dzięki wbudowanej drukarce i możliwości podłączenia dodatkowego ekranu. Kolejnym krokiem milowym przez ”atakiem” Apple’a był GRiD Compass, który, choć naprawdę drogi, zachwycał ekranem o rozdzrem Intel 8085 oraz 340 kB pamięci bąbelkowej.

Laptop

Czas Apple

Rok 1989 był dla Polaków niezwykle istotny, ale dla reszty świata oznaczał wejście w nową erę technologii mobilnej. Wszystko za sprawą firmy Apple, która wypuściła na rynek laptop Macintoch Portablewykorzystujący platformę systemową Mac OS 6.04. Po dwóch latach sprzęt doczekał się bardziej kompaktowej kontynuacji — modelu PowerBook 1000, a następnie PowerBook 520 (1994 rok).

“Sadownikom” zawdzięczamy również trackball oraz karty rozszerzeń Wi-Fi, dzięki której technologia bezprzewodowego przesyłu danych zyskała na popularności.

Hybrydy wymusiły zmiany

W międzyczasie przez rynek przewinęły się dziesiątki różnej maści komputerów przenośnych, które choć zjawiskowe, nie oznaczały przełomu. Co innego hybrydy, czyli komputery 2w1. Sprzęty te (choć nie tylko one) oznaczały konieczność tworzenia przestrzeni dyskowych (obecne SSD) o niezwykle skromnych rozmiarach…

Laptop

Obecnie dyski SSD są już standardem, bez którego ciężko byłoby się obejść. Co ważne, ceny tychże urządzeń zachęcają do zakupu nawet osoby oszczędne. Weźmy za przykład taki Plextor S3C (128 GB), którego cena zamyka się w kwocie 223 zł. Czy jest to kwota nie do przeskoczenia? Wątpię, ale to dopiero początek. Najnowsze nośniki SSD M.2 omijają ograniczenia standardu SATA, dzięki czemu możemy mówić o postępującej miniaturyzacji, która nie odbywa się kosztem ustępstw. To jest przyszłość.

Co będzie dalej? Niech poniesie was wyobraźnia.

Źródło: Plextor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

174 More posts in felietony category
Recommended for you
Prezent
Prezent dla 40 latka. świąteczny poradnik zakupowy cz. 3

Przyszła pora na trzecią i zarazem ostatnią część świątecznego poradnika zakupowego, dzięki któremu macie szansę...