Premiera Domu z Papieru i garść nowości na weekend od Netflix

Dziś premiera Domu z Papieru, czyli kolejnej odsłony serialu cieszącego się ogromną popularnością. Co jeszcze Netflix przygotował na ten gorący weekend i co warto zobaczyć na platformie, by nie mieć poczucia zmarnowanego czasu. Do biblioteki dodano kilka tytułów, choć niekoniecznie wszystkie muszą się wam spodobać.

Premiera Domu z Papieru
Dom z papieru fot. Netflix

Nie da się ukryć, że ten weekend w wielu domach upłynie pod znakiem serialu od Netflix. Tak jak dwa tygodnie temu wszyscy oglądali trzeci sezon Stranger Things, tak teraz duża część subskrybentów zapewne rzuci się na kolejną odsłonę opowieści o złodziejach. Podejrzewamy, że to może być dobra decyzja, choć mamy pewne obawy co do trzeciego sezonu Domu z Papieru. W serwisie pojawi się także kilka innych tytułów, ale nie są one tego samego kalibru, co wspomniany już serial.

Premiera Domu z Papieru

Premiera Domu z Papieru, a konkretniej jego trzeciego sezonu, to coś na co czekało wielu widzów. Pierwsze dwie odsłony przyciągnęły przed ekrany telewizorów, laptopów oraz smartfonów całe rzesze widzów. Przypomnijmy więc, o co jest ten cały szum. Pierwsze dwa sezony skupiały się wokół szczegółowo zaplanowanego napadu na mennicę. Teoretycznie jest to miejsce, które jest nie do zdobycia przez przestępców, ale okazuje się jednak, że da się wejść do środka z bronią i wziąć zakładników. Pytaniem pozostaje – jak z mennicy wyjść i mieć dalej pieniądze?

Przez dwa pierwsze sezony widzowie oglądali więc zmagania grupy przestępców, którzy pod wodzą tajemniczego Profesora, sprawdzali jego plan w życie. Trzeba przyznać, że było to naprawdę wciągające doświadczenie, choć sam serial czasami zbyt mocno naciągał pewne kwestie. Jednak w tym przypadku mogliśmy przymknąć na to oko, bo zwyczajnie dobrze się bawiliśmy podczas oglądania. Zastanawia nas, czy premiera Domu z Papieru i jego trzeciego sezonu, jest więc potrzebna. Historia pokazana w poprzednich częściach była kompletna, a teraz przyjdzie nam oglądać to, co działo się z bohaterami już po wspomnianym napadzie na mennicę. Nie wątpimy w to, że twórcy będą chcieli nas zaskoczyć, ale czy aby na pewno tego zaskoczenia potrzebujemy? Sprawdzimy i damy wam znać, czy warto zasiąść na kanapie.

Typwriter

Kolejny serial, który można będzie pochłonąć w weekend. Tym razem nawet w jedne dzień, bowiem pierwszy sezon Typwriter liczy sobie tylko pięć odcinków. To opowieść o trójce przyjaciół, która poszukuje duchów w starej willi Goa. Kiedy wprowadza się do budynku nowa rodzina, odżywają dawno skrywane sekrety oraz tajemnice. Typewriter to indyjska produkcja, więc może być ona odtrutką na to, jak kręcone są seriale w Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Warto sprawdzić osobiście.

Przygody różowej brygady

Dalej nie przestaje nas zadziwiać to, jak przetłumaczono tytuł na język polski. Niemniej zostawmy to mądrzejszym od nas i skupmy się na konkretach. Kolejny sezon Przygód różowej brygady przynosi oczywiście nowych bohaterów, którzy poddawani będą metamorfozą, a wraz z nimi, zmianie będzie ulegało całe ich życie. Sama seria jest oparta na sprawdzonych schematach, ale ogląda się to wyjątkowo przyjemnie, więc i z czwartym sezonem powinno być tak dalej.

Co jeszcze z nowości na Netflix?

Wśród nowości, które w weekend zawitają na Netflix, pojawią się także produkcje skierowane głównie do młodszych odbiorców. Mamy więc tutaj Wielkie przygody Kapitana Majtasa, który zabawiał nas będzie w swoim trzecim sezonie. Pojawią się SAINT SEIYA: Rycerze Zodiaku oraz dwa sezony (drugi oraz trzeci) Barbie Dreamhouse Adventures. Jak więc widać, da się spędzić weekend tylko z Netflixem.

Smartofny, laptopy oraz telewizory, które pozwolą wam oglądać Netflix tak, jak lubicie, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Netflix / YouTube / IMDB / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

396 More posts in felietony category
Recommended for you
Hobbs i Shaw
Hobbs i Shaw – dużo absurdów, mało treści i nowe technologie

Kolejna część Szybkich i wściekłych, bo tak należy rozpatrywać film Hobbs i Shaw, wdarła się...