Retrospektywa serii Assassin’s Creed

W 2007 roku Ubisoft wydał grę pod tytułem Assassin’s Creed, która miała zdefiniować nową generację sprzętu do grania. Udało im się to znakomicie, jednak czy na pewno wyszło to na dobre przemysłowi elektronicznej rozrywki?

Pod koniec życia szóstej generacji konsol, Ubisoft błyszczał, wydając kilka bardzo wysoko ocenianych gier. Jedną z takich gier było nowe wcielenie Prince of Persia, które na zawsze powiązało ze sobą postać staroszkolnego księcia z manipulacją czasem. Tytuł był znakomicie oceniany, a jego producenci mieli w planach jeszcze przynajmniej kilka części. Patrice Desilet, współtwórca Sands of Time pracował nad projektem, w którym książę nie był głównym bohaterem, a zamiast tego rola ta przypadała asasynowi podążającemu jego śladem. Ubi niestety nie zgodziło się na produkcję, koncentrując na promocji tytułowego księcia, niemniej jednak tytuł Desileta został odłożony na półkę podpisaną „do zrealizowania w bliżej nieokreślonej przyszłości”. Jak się okazało przyszłość nadeszła bardzo szybko, a seria z księciem, po eksploatacji do granic możliwości nie mogła być główną propozycją wydawcy z Francji/Kanady na nową generację sprzętu. 

Pierwszy obrazek Assassin’s Creed, jaki pojawił się w sieci był zdjęciem… kolczugi. Tak, pierwsze rendery miały robić wrażenie szczegółowością, która pozwoli zobaczyć poszczególne elementy tak gęstej zbroi, jaką jest kolczuga. Jak mało wtedy wiedzieliśmy na temat nowego podejścia Ubisoftu do gier; screeny oczywiście okazały się retuszowane, a szeroko zapowiadany rewolucyjny gameplay miał mieć niewiele wspólnego z ostatecznym produktem, który otrzymali gracze.

http://www.youtube.com/watch?v=iFJ-0lknYcc

Gra miała być swego rodzaju Hitmanem rozgrywającym się czasach krucjat, przynajmniej tak twierdzili twórcy i to też starali się przedstawiać na kolejnych zapowiedziach. Wolność, duże możliwości wyboru oraz ogromne otwarte miasta – to miał oferować Assassin’s Creed. Poniekąd spełnił tą obietnicę, jednak tylko w pewnym stopniu. Dostaliśmy dość dobrę grę, niestety trochę krótką i zdecydowanie za mało rozbudowaną. Czym robił największe wrażenie Assassin’s Creed? Ilością postaci na ekranie, dość ładną grafiką i klimatem, który jednak nie mógł zastąpić osi gry – rozgrywki.

Gra opowiadała historię Altaira, asasyna operującego w trakcie trwania wypraw krzyżowych do ziemi świętej. Nakreśliła konflikt pomiędzy zakonem templariuszy, a asasynami i zbudowała fundamenty do przekształcenia nowego IP w serię. Największy twist gry uderzył graczy już po premierze (a w zasadzie odrobinę przed, bo Ubi się nie zabezpieczyło i kod wyciekł do sieci wcześniej) – wszystko czego doświadczali to wspomnienia genetyczne, które odtwarza młody Desmond Miles w bardziej nowoczesnych czasach; jeden z ostatnich asasynów porwany przez współczesnych templariuszy. Kiedy poznałem fabułę gry, byłem zaskoczony, oczywiście, ale w zasadzie dominującym wnioskiem było skojarzenie historii z kiczowatymi kryminałami pokroju Kodu Leonarda Da Vinci. Taki zabieg nie był przypadkowy – Ubi wobec swoich asasynów miało wielkie plany.

Assassin’s Creed spotkał się z krytyką, zarówno graczy jak i prasy – grze zarzucano, że pomimo obiecywanej rewolucji była bardzo prosta oraz krótka, a prezencja gry nie usprawiedliwia uproszczonej rozgrywki. Ubisoft miał dwa lata na zmianę, ponieważ pomimo krytyki tytuł osiągnął sukces komercjalny i momentalnie zakorzenił się w świadomości graczy.

W 2009 roku wyszła druga część serii – Assassin’s Creed II. Gra tym razem przenosiła nas w inny okres historyczny: Italię w czasach odrodzenia. Głównym bohaterem nadal był Desmond Miles, jednak rola asasyna, którego dzieje śledziliśmy przez Animusa przypadło Ezio Auditore da Firenze, młodemu asasynowi nie wiedzącemu nic o swoim przeznaczeniu. Struktura gry nieco się zmieniła: Ubi pozostało przy otwartych miastach, jednak samo prowadzenie rozgrywki i historii odbywało się na zasadach znanych z gier Rockstar – w świecie są rozmieszczone kolejne markery odpowiadające za kolejne misje fabularne, które są jednocześnie bardziej liniowę, ale nadają spójności budowie historii tytułu.

Tym razem gra została oceniona bardzo dobrze, pomimo tego, że pod pewnymi względami Ubi zrobiło krok do tyłu. Duża porcja terenów w początkowej części historii była niedostępna, tylko po to, aby została zakupiona przez graczy jako DLC. Dla mnie jest to przysłowiowy strzał w stopę – jeśli już na początku gry widzę content, który jest wycinany po to żebym mógł go odkupić, wiem, że pomimo zapłacenia za tytuł pełnej kwoty, nie dostaję kompletnego produktu.

http://www.youtube.com/watch?v=0hlgelAb6pA

Assassin’s Creed II było doskonałe, jeśli chodzi o odwzorowanie włoskich miast wczesnego renesansu i budowaniu historii obracającej się dookoła rodziny Borgiów oraz spisku Templariuszy. Tym razem mogliśmy odwiedzić Florencję, Wenecję oraz małe miasteczka Toskanii, śledząc życie Ezio na znacznie dłuższym obszarze czasu niż w przypadku Altaira.

Sagą Ezio zajmiemy się osobno, w następnych częściach artykułu postaramy się przybliżyć końcówkę historii Desmonda i początkach serii na obecnej generacji konsol.

Źródło obrazu: Assassin’s Creed Official ArtBook

 

 

 

 

___________________

Zapraszamy również do polubienia naszego profilu na Facebooku oraz do zapoznania się z ofertą naszego sklepu internetowego.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1242 More posts in Gry category
Recommended for you
Tomb Raider
Nowa gra mobilna Tomb Raider. A kiedy kolejna wersja tej popularnej gry video?

Minęły już dwa lata od ostatniej gry z bardzo popularnej serii Tomb Raider i wielu...