Weekendowe premiery Netflix – co oglądać wieczorami od 12 kwietnia?

Nadszedł długo wyczekiwany piątek, więc przychodzimy do was z cotygodniową informacją na temat tego, co oglądać wieczorami. Tym razem weekendowe premiery Netflix nie wyrwą was z butów, ale to nie oznacza, że nie znajdziecie pośród nich czegoś dla siebie. Szczególnie, że w tym tygodniu dodano także interesująco zapowiadający się horror.

Weekendowe premiery Netflix

Jeżeli potrzebujecie czegoś, co poprawi wam humor, bo np. tydzień w pracy was strasznie wymęczył, to mamy dla was dobre informacje. W ten weekend znajdziecie dla siebie dużo interesujących produkcji na Netflix, które mogą was zaciekawić. O ile nie wymagacie za dużo, to powinniście być zadowoleni. Tym razem nie ma bowiem ogromnych i światowych hitów, a zrobiło się na platformie dużo bardziej… kameralnie.

Weekendowe premiery Netflix

Co takiego przyniosły weekendowe premiery Netflix? Mamy tutaj między innymi mocno promowaną przez platformę komedię romantyczną, ale ta raczej skierowana jest do młodzieży. Oczywiście nie będziemy was oceniać, jeżeli gustujecie w tego typu produkcjach, to droga wolna. Jednak my, po obejrzeniu trailera Wynajmij sobie chłopaka, chyba spasujemy w tej kwestii. Dlaczego? Materiał został tak przygotowany, że oglądanie całej produkcji mija się z celem. Na wideo praktycznie streszczono cały film, a przynajmniej pokazano go na tyle dokładnie, że zamiast zaciekawić, znużył.  O czym w ogóle opowiada?

Brooks nie ma pieniędzy na edukacje, więc postanawia zostać chłopakiem do wynajęcia. Razem z przyjacielem tworzą specjalną aplikację, która pozwala dostosować wymagania, do tego, co oferuje Brooks. Jak to zwykle w tego typu przypadkach bywa, chłopak szybko osiąga sukces, a razem z nim przychodzi zainteresowanie płci przeciwnej. Tylko, że Brooks zakochuje się w kimś, kto zdaje się nie zwracać na niego uwagi. Pada oczywiście pytanie, czy dobrze ulokował swoje uczucia, bo może dziewczynie chodzi tylko o pieniądze, a prawdziwa miłość jest tam, gdzie nikt nie patrz. Standard, ale jeżeli macie ochotę na coś nieskomplikowanego, to nie będziemy stać wam na przeszkodzie. Co więcej, będziemy wam nawet życzyć przyjemnego seansu.

Silence

Ta produkcja wprawdzie nie powinna być zaliczana do poradnika pt. weekendowe premiery Netflix, bo film pojawił się 10 kwietnia, ale warto o nim wspomnieć. Przede wszystkim dlatego, że to kolejna z autorskich produkcji serwisu i kolejny przykład horroru, który próbuje zerwać z utartymi schematami. Pamiętacie The Bird Box lub Ciche miejsce? W pierwszym nie wolno było spoglądać na potwory, a w drugim należało być absolutnie cicho. Silence bliżej do tego drugiego filmu, choć da się zauważyć podobieństwa produkcji z Sandrą Bullock.

Mamy tutaj rozpadający się po apokalipsie świat, potwory reagujące na dźwięk i rodzinę, która stara się to wszystko jakoś przetrwać. Fabularnie nie ma wodotrysków, ale aktorsko produkcja jeszcze się jakoś broni. Szczególnie, że na ekranie możemy zobaczyć Stanley’a Tucci. I to w sumie tyle dobrego, co można o tym filmie powiedzieć. Oglądacie na własną odpowiedzialność.

Special – pierwszy sezon

To może być jeden z ciekawszych seriali, który zawitał na platformę amerykanów. Special opowiada bowiem o młodym homoseksualiście, który cierpi na porażenie mózgowe. Chłopak postawia spełniać swoje marzenia i zaczyna żyć tak… jak zawsze chciał. Zdaje się, że każdy czasem marzy o czymś takim, czyli nie oglądaniu się na nikogo i robienie tego, co zawsze się chciało. Całość zapowiada się dość ciekawie, więc warto dać serialowi szanse. Kto wie, może przypadnie wam do gustu.

Kogo zabrałbyś na bezludną wyspę?

Produkcja oparta o hiszpańską sztukę teatralną i opowiadająca o czwórce przyjaciół. Ci postanawiają spędzić wspólnie kilka dni. Z dala od wszystkiego i wszystkich, by pożegnać się na dobre. Niedługo przestaną być współlokatorami, więc trzeba to odpowiednio uczcić. Podczas tego wyjazdu na jaw wychodzą jednak pewne tajemnice, które niekoniecznie powinny być mówione na głos. Ciekawy przykład kina hiszpańskiego, gdzie niewielka dawka humoru miesza się z poważnymi tematami.

Hudge in France – pierwszy sezon

To kolejny przykład na to, że weekendowe premiery Netflix nie muszą być światowymi hitami, żeby zaciekawić. Serial opowiada o komiku z Francji, który swoje życie przenosi do Stanów Zjednoczonych. Tam jednak wygląda ono zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażał. Nie jest już gwiazdą, ale zwykłym facetem w średnim wieku i na dodatek z takimi sobie perspektywami. Wszystko dlatego, że w USA mieszka jego syn. Główną rolę gra tutaj Gad Elmaleh, czyli faktycznie komik pochodzący z Francji. Pierwszy sezon serialu zapowiada się całkiem interesująco i warta dać mu szansę.

Wśród premier, które pojawią się na Netflix, warto jeszcze wymienić A Land Imagined. To historia policjanta, który próbuje dowiedzieć się, co stało się chińskim imigrantem pracującym na jednej z budowli. I jak, znaleźliście coś dla siebie?

Laptopy i projektory, które pozwolą wam przenieść oglądanie filmów na wyższy poziom, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Netflix / IMDB / YouTube  / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

345 More posts in felietony category
Recommended for you
Kolejność filmów Marvela
Kolejność filmów Marvela – co oglądać, zanim pojawi się Endgame?

Czy kolejność filmów Marvela jest istotna, jeżeli chcemy znać całą historię? Niedługo premiera nowego filmu...