Maile w związku z RODO potrafią irytować, ale odnalazłem w nich wielką zaletę
Od kilkunastu dni moje skrzynki mailowe zapychane są wiadomościami o aktualizacjach polityki gromadzenia i wykorzystywania danych przez firmy działające w Europie. Zdaję sobie sprawę, że konieczność taką określa RODO (Rozporządzenie Ogólnie o Ochronie Danych Osobowych), ale kilkaset maili w ciągu tygodnia dotyczących tylko jednej kwestii może wyprowadzić z równowagi nawet stoika. Kiedy jednak odsuniemy na bok rozdrażnienie, możemy skorzystać na tych, a jakże,...
Więcej
