Produkcja nowego Silent Hill wstrzymana

Wygląda na to, że nowa część serii o Cichym Wzgórzu nie zostanie wyprodukowana przez Hideo Kojime. Fani cyklu są w efekcie bardziej smutni i przerażeni niż w trakcie gry w ostatnie odsłony Silent Hill.

 
W sierpniu 2014 Konami pokazało teaser nowej gry zatytułowany „P.T.”, który niepokojąco przypominał klimatem flagową serię horrorów wydawcy. Po krótkim szale medialnym Konami oczywiście ujawniło, że to rzeczywiście nowy Silent Hill, na dodatek reżyserowany wspólnie przez Guillermo del Toro i Hideo Kojime. Ekscytacja fanów i prasy była współmierna do wydarzenia; wyglądało na to, że seria przeżyje od dawna oczekiwany lifting i wróci do grona najlepszych survival horrorów. W głównej roli został obsadzony aktor znany z bijącego rekordy popularności Walking Dead, Norman Reedus, gra zapowiadała się doskonale. Jednak wszystko co mieliśmy to na początku trailer oraz krótkie demo, w którym bohater z perspektywy pierwszej osoby zwiedza tajemniczą posiadłość. Wielkie nazwiska przy produkcji gry, demo, które zachwyciło publikę – wszystko wskazywało na bardzo udany reboot serii. 
 
 
Jednak na początku tego roku Konami znalazło się na łamach prasy ze względu na zapowiedzi odejścia Hideo Kojimy, zarówno od serii Metal Gear, jak i wszystkich innych projektów prowadzonych przez wydawcę z Japonii. Ze względu na pogłoski, które ewidentnie mogły zaszkodzić firmie, Konami wydało oświadczenie, że Hideo zostaje przynajmniej do końca cyklu produkcyjnego nowego Metal Geara. Nie było natomiast żadnych wieści o „P.T.”, czyli nowym Silent Hillu. W zeszłym tygodniu Konami ściągnęło dostępny trailer „P.T.”, a od paru dni słychać wypowiedzi Guillermo del Toro, że „projekt nie będzie miał miejsca” i „współpraca z Hideo Kojimą się zakończyła”. Wszystko zdaje się potwierdzać jeszcze tweet Normana Reedusa, w którym aktor pisze, że „przykro mu, ponieważ bardzo liczył na ten projekt” i „ma nadzieję, że gra wróci w jakiejś formie”. Wygląda na to, że nawet jeśli produkcja nie została kompletnie skasowana, to otrzymała właśnie potężny cios, a sam Hideo odchodzi na dobre z firmy, z którą był związany ponad 20 lat i stworzył z nią jedną z najbardziej znanych gier wszech czasów. No place for Hideo.
 
Źródło: kotaku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1241 More posts in Gry category
Recommended for you
HP zapowiada liczne nowości dla graczy, w tym pierwszy laptop gamingowy o przekątnej 16”

Wkrótce na rynku pojawią się m.in. nowy laptop OMEN 15, monitor HP X24c, mysz OMEN...